Rynek pracy jest w ruinie

Irlandia jeszcze rok temu chwaliła się, iż udało się jej zminimalizować bezrobocie do poziomu zerowego, ale to wszystko jest już teraz odległą historią.

Obecnie, aby zacząć mieć nadzieję, że wrócimy do poziomu poniżej 5%, więc wyniku sprzed marca ubiegłego roku, wiele czasu upłynie, gdyż odbudowa gospodarki kraju, zajmie kilka lat. To z kolei wiąże się z powrotem wysokiej stopy zatrudnienia, która pozwoli zmniejszyć ilość osób, korzystających z pomocy państwa.

Specjaliści ds. zatrudnienia i pomocy socjalnej stwierdzili, iż rynek pracy, został w Irlandii „zdewastowany” i z jakiejś formy wsparcia rządowego, korzysta 20% całej irlandzkiej siły roboczej.

Taka sytuacja w zakresie utraty pracy, wywołana została pandemią Covid-19, a co ważne, są w kraju regiony, w których można mówić o prawdziwym dramacie, jaki spowodowany został pandemią i blokadami nakładanymi przez rząd. W niektórych hrabstwach, aż 40% tzw. siły roboczej, pobiera obecnie zasiłki dla osób pozbawionych zatrudnienia, więc nie wydaje się, aby w tych miejscach, sytuacja szybko wróciła do normy, nawet po zniesieniu większości ograniczeń.

Do hrabstw, które ucierpiały na pandemii najbardziej, należą te, których gospodarki lokalne opierały się na turystyce i handlu detalicznym, a najgorzej jest w miastach i miasteczkach typowo turystycznych. Bardzo trudna sytuacja zatrudnienia panuje na całej Wild Atlantic Way, ale też na ścianie północnej, gdzie zwyczajowo pojawiało się wielu turystów z Wielkiej Brytanii. Cierpi też część zachodnia, bo i tam wiele rejonów wspieranych było przez przemysł turystyczno-hotelarski, a o prawdziwym końcu świata, mogą mówić właściciele hoteli, pensjonatów i gastronomii z wysepek, które czerpały źródło utrzymania wyłącznie z turystyki.

Trochę inaczej wygląda sprawa w miejscach, gdzie większość pracowników zatrudniona jest przy produkcji, przede wszystkim przemysłowej, bo tam miejsce znalazły koncerny i firmy, a te, znacznie lepiej poradziły sobie w czasach naznaczonych „lockdownami” i utrzymały część zatrudnienia.  

Analitycy spodziewają się, że duża część osób korzystających ze wsparcia państwowego, wróci do swoich dawniejszych zakładów pracy, ale zaznaczają, że może to być znacznie mniej osób, niż było po pierwszej blokadzie. W tym przypadku chodzi o kondycję firm, bo te, w dużej części, straciły płynność finansową, brakuje im środków na ponowne uruchomienie działalności, a i chronić się będą przed wysokimi kosztami ponownego rozruchu, zmniejszając do absolutnego minimum stan załogi.

Bogdan Feręc

Źr: Irish Independent

Polska-IE: Udostępnij
Poles on covid-19 mi
Czy rząd ugnie się
EnglishIrishPolishRussian
EnglishIrishPolishRussian