Prognozy na najbliższe miesiące nie pozostawiają złudzeń i irlandzki rynek nieruchomości pozostaje w fazie wzrostowej. Według najnowszego przeglądu i prognoz przygotowanych przez doradców ds. nieruchomości DNG, ceny domów w 2026 roku będą nadal rosnąć, a w tempie od niskiego do średniego jednocyfrowego. Choć dynamika wzrostu wyraźnie spowolniła w porównaniu z wcześniejszymi latami, presja popytowa wciąż znacząco przewyższa podaż.
Z analizy wynika, że większość podwyżek cen nastąpi w pierwszej połowie roku. W Dublinie spodziewany jest wzrost rzędu 3–4%, natomiast poza stolicą ceny mają rosnąć nieco szybciej, choć nadal w granicach jednocyfrowych. Kluczowym czynnikiem pozostaje chroniczny niedobór nowych domów dostępnych dla nabywców indywidualnych, przy jednocześnie silnym popycie wspieranym przez realny wzrost płac, spadające stopy procentowe oraz dobrą kondycję gospodarki. DNG zwraca uwagę, że w 2025 roku liczba nowo oddanych do użytku domów będzie jedynie nieznacznie wyższa niż rok wcześniej. To poprawa, ale zdecydowanie niewystarczająca. Aby zrealizować rządowy cel budowy 300 tysięcy mieszkań do 2030 roku, skala podaży musiałaby wzrosnąć szybko i radykalnie. Bez tego rynek pozostanie strukturalnie napięty, a ceny – odporne na spadki.
Dane liczbowe potwierdzają utrzymującą się presję cenową. Poza Dublinem średnia cena domu z rynku wtórnego wzrosła do 321 603 euro, wobec 299 429 euro pod koniec 2024 roku. W stolicy średnia cena nieruchomości z drugiej ręki sięga obecnie 613 078 euro, w porównaniu do 582 772 euro rok wcześniej. Jednocześnie tempo wzrostu wyhamowuje i roczna inflacja cen w Dublinie spadła z 9,2% do 5,2%, co eksperci interpretują jako stabilizację, a nie zapowiedź korekty.
Struktura popytu pozostaje niezmienna. W Dublinie nabywcy kupujący pierwszą nieruchomość nadal dominują na rynku wtórnym, odpowiadając za ponad połowę transakcji. Pozytywne trendy demograficzne, niskie koszty kredytu i stabilność zatrudnienia sprawiają, że ta grupa będzie w dalszym ciągu napędzać rynek.
Równolegle narastają napięcia w sektorze najmu. DNG odnotowuje wycofywanie się z rynku coraz większej liczby małych i średnich właścicieli nieruchomości, co ma związek z planowanymi reformami regulacyjnymi, które mają wejść w życie w marcu. Według przedstawicieli branży doprowadzi to do dalszego ograniczenia podaży mieszkań na wynajem, pogłębiając już istniejący kryzys dostępności. Jednocześnie część tych nieruchomości trafi na rynek sprzedaży, co może nieznacznie zwiększyć ofertę dla kupujących, lecz bez istotnego wpływu na ogólny poziom cen.
Eksperci DNG apelują do rządu o ponowne przeanalizowanie planowanych zmian w przepisach oraz rozważenie rozwiązań przejściowych, które pozwoliłyby uniknąć gwałtownego odpływu inwestorów z rynku najmu. Bez takiej korekty presja cenowa może utrwalić się na lata.
Wszystkie dostępne dane prowadzą do jednego wniosku: irlandzki rynek nieruchomości wchodzi w kolejny rok wzrostów, choć o bardziej umiarkowanym tempie. Spowolnienie nie oznacza jednak ulgi dla kupujących. Dopóki podaż nie zacznie realnie doganiać popytu, ceny pozostaną na trajektorii wzrostowej, a dostępność mieszkań będzie jednym z kluczowych wyzwań społeczno-gospodarczych kraju.
Bogdan Feręc
Źr. RTE
Photo by Isaac Burke on Unsplash

