Ryby będą jeszcze droższe?

Przełowienie na łowiskach Unii Europejskiej sięgnęło już w zależności od rejonu 30 do 50 procent, więc ważna stała się ich ochrona, o czym przekonuje dr Rainer Froese, z Centrum Badań Oceanicznych GEOMAR Helmholtz w Kilonii w Niemczech.

To zła wiadomość dla rybaków, ale i dla wszystkich mieszkańców UE, ponieważ pojawiają się postulaty, aby ograniczyć połowy oraz wprowadzić ponowną terytorialność wód. Jest jeszcze jeden problem, bo rybacy chcą rekompensat za zmniejszenie kwot połowowych, a i pomocy w okresie popandemicznego kryzysu, który spowodował znaczny spadek ich dochodów.

W całej Europie zamknęły się restauracje, również te serwujące owoce morza, więc i rybacy przestali wychodzić w morze, a to odcięło ich od źródeł utrzymania. Nie wydaje się również, aby sytuacja szybko wróciła do stanu poprzedniego, co oznacza, że wsparcia finansowego wymagać będzie także ten sektor i to w każdym kraju UE.

Wracając jednak do samych łowisk, są one obecnie na tyle wyeksploatowane, iż wkrótce może okazać się, że w unijnych wodach, po prostu nie ma ryb, a pracownicy tego sektora zmuszeni będą wypływać w wielodniowe rejsy. To z kolei podniesie koszty pracy rybaków, którzy przełożą to na ceny, a w konsekwencji i w sklepach ryby będą jeszcze droższe.

Wg dr. Froese przełowienie w wodach terytorialnych Unii Europejskiej, właśnie zostało potwierdzone, a to oznacza, że potrzebne są działania ochronne, czyli zmniejszenie ilości łowionych ryb. Jedynie takie kroki zabezpieczą Europę przed utratą tego źródła białka, gdyż w przeciwnym razie, ryby za kilka lat całkowicie znikną z europejskich mórz i oceanów.

Są też w Europie grupy, które nawołują do upowszechnienia hodowli ryb morskich, ale i w tym zakresie pojawiają się pewne niedogodności, albowiem sektor stawia na gatunki najbardziej popularne, a co za tym idzie najdroższe, więc ogranicza dostępny asortyment. Wraz z rozwojem tego segmentu rybołówstwa pojawiają się kolejne problemy, bo ryby hodowlane, zazwyczaj są droższe, a i częściej zapadają na choroby, czyli w procesie produkcji wykorzystywane są antybiotyki, które z pożywieniem dostarczane są rybom.

Dr Rainer Froese uważa, iż w tym i kolejnym roku, powinno się znacznie ograniczyć możliwość połowów, aby pozwolić na odbudowanie stad dzikich ryb. Pojawiła się też propozycja, żeby znaczne ograniczenia połowowe wprowadzone zostały na okres 5 lat, co odbuduje ławice, zwiększy populację wszystkich gatunków, a i da możliwość odbudowania się innej faunie morskiej.

Bogdan Feręc

Źr: Deutsche Welle

Polska-IE: Udostępnij...
Sektor turystyczny n
Pogoda na piątek
EnglishIrishPolishRussianSpanish
EnglishIrishPolishRussianSpanish