26 August, 2019

Ryanair zapewnia, że chaosu lotniczego nie będzie

Irlandzki przewoźnik wydał oświadczenie, a w tym czytamy, że Ryanair zrobi wszystko, aby uniknąć chaosu w dniach strajkowych, jakie zapowiedzieli brytyjscy piloci.

W sprawie strajków, mamy jeszcze jedną niewiadomą, ponieważ dopiero dzisiaj wieczorem dowiemy się, jak postąpią piloci z Irlandii, gdyż na dzisiejszy wieczór zapowiedziano ogłoszenie wyniku głosowania w kwestii podjęcia działań strajkowych przez IALPA. Jeżeli jednak piloci zatrudnieni na Zielonej Wyspie zagłosują za przeprowadzeniem strajku, to może się okazać, że nie uda się znaleźć odpowiedniej ilości zastępstw, więc chaos przewozowy, z całą pewnością dotknie pasażerów w Wielkiej Brytanii oraz Irlandii, a pośrednio w całej Europie.

Mówi się też, że gdyby do takiej masowej akcji protestacyjnej doszło, będzie to największy strajk w tych liniach od 2017 roku.

Z informacji przekazanej przez irlandzkie stowarzyszenie zrzeszające pilotów Ryanair czytamy, że IALPA zastrzega sobie prawo do przeprowadzenia strajków w inne dni, niż mówi o tym komunikat z Wielkiej Brytanii, bo chociaż BALPA jest siostrzanym związkiem, to jednak działają niezależnie od siebie. Strajk w brytyjskim oddziale Ryanair zaplanowany został na 22-23 sierpnia oraz na 2-4 września, więc w tych dniach, problemami na lotniskach mogą być dotknięci pasażerowie Ryanair w UK, ale też Irlandii.

Co ważne, z Wielkiej Brytanii odbywa się najwięcej lotów Ryanair, więc strajk tamtejszych pilotów, może wpływać na ruch pasażerski tej linii w całej niemal Europie.

Irlandzki związek pilotów mówi również, że nie musi przyłączać się do 24-godzinnych akcji, jakie planuje przeprowadzić BALPA, bo w Irlandii panuje przekonanie, iż wystarczą 11- lub 12-godzinne protesty. Jednocześnie IALPA przypomina, że aby strajk był legalny, władze przewoźnika powinny zostać poinformowane na siedem dni przed jego rozpoczęciem.

Irlandzki związek, podobnie, jak jego brytyjski odpowiednik, ma długą listę zarzutów do Ryanair, a chodzi głównie o sprawy emerytalne, bezpieczeństwo licencyjne, prawa macierzyńskie i wynagrodzenia.

Kolejne oświadczenie to, pochodzące od Ryanair, a w tym stwierdza się, że linia może podczas strajków posiłkować się pilotami, którzy nie są związani a linią na stałe, więc zapewni w ten sposób ciągłość lotów, a i zapewnia się w komunikacie, że władze firmy gotowe są w każdej chwili wrócić do rozmów, by uniknąć strajku.

W tym samym dokumencie Ryanair podkreśla, że akcje strajkowe, które piloci i personel kabinowy prowadzili w 2018 roku, kosztowały linię ponad 120 mln €, więc w sposób znaczny wpłynęły na koszta ponoszone przez linię. Ryanair chce tego uniknąć, ponieważ spadek ubiegłoroczny spadek zysków doprowadził do próby odzyskania utraconych zarobków, a to wiąże się z wyższymi cenami biletów. Jednocześnie przypomina się, że Ryanair w roku ubiegłym zarobił o 21% mniej, niż zakładały plany rozwoju i rentowności firmy.

Z zawirowań na rynku lotniczym, które są dziełem pracowników Ryanair, wynika, że korzystają na tym inne linie operujące na rynku lotniczym Europy, bo dni strajkowe u irlandzkiego przewoźnika, uznały za możliwość dodatkowego zarobku. Tak postąpił np. Aer Lingus i na dni, kiedy w Ryanair odbywać się będą akcje protestacyjne, podniósł ceny biletów, a i zniósł sierpniowe oraz wrześniowe promocje.

Bogdan Feręc

Źr: BALPA/IALPA/Ryanair

Podziel się:

Każdy mógłby kupi
Ponad milion osób c
Translate »
Translate »
RSS
Facebook
Facebook
LinkedIn