Rozpad tzw. Wielkiej Brytanii zostanie przypieczętowany w przyszłym roku?

Premier Szkocji Nicola Sturgeon powiedziała, że niepodległość Szkotów jest prawie pewna, bo chce tego większość.

Premier mówiła też wynikach ostatniego badania opinii publicznej, a z tego wynika, że przeważająca większość osób biorących udział w planowanym na przyszły rok referendum, opowie się za niepodległością, natomiast sama szefowa szkockiego rządu stwierdziła:

– Nigdy nie byłem bardziej pewna uzyskania niepodległości.

Z zapowiedzi szkockiego rządu wynika również, iż czeka on teraz na zakończenie rozmów brexitowych i pełne wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej, co będzie wstępem do kluczowego referendum w sprawie odłączenia się od Królestwa. Co ważne, nawet w Scottish National Party, które prowadzone jest przez Sturgeon, panują optymistyczne nastroje, a i głęboka wiara, że zwycięstwo referendalne i późniejsze uniezależnienie od Wielkiej Brytanii, jest na wyciągnięcie ręki.

Kolejną ważną kwestią jest sprawa poparcia politycznego, bo na placu boju, jest jeszcze kilka pomniejszych ugrupowań, które także namawiać będą swoje elektoraty, aby poparły w głosowaniu niezależność, więc to wyraźny sygnał dla Londynu, że powinien obawiać się ostatecznego upadku Wielkości Brytanii.

*

Kiedyś w Szkocji mówiło się, że pójdzie za przykładem Irlandii Północnej i będzie dążyć do niepodległości, ale role zostały odwrócone i to właśnie Szkoci, mogą stać się inicjatorami całego procesu odłączania, gdyż także Walii oraz wspomnianej Irlandii Północnej. Pamiętać należy, że Szkocja wciąż chce silnych stosunków z Unią Europejską, więc o ile uzyska niepodległość, wystąpi o przyjęcie na łono bloku unijnego, a to z całą pewnością, bardzo mocno zdenerwuje Downing Street i Westminster.

Można w tym momencie pokusić się również o pewną ocenę końca Wielkiej Brytanii, gdyż w złym dla niej scenariuszu, a po ewentualnym odłączeniu Szkocji, Walii i Irlandii Północnej, w Koronie pozostaje Anglia, i chociaż to ponad połowa całej wyspy, będzie mało znaczącym punktem na mapie wyspiarskiej Europy. Za taki stan, więc rozbicie dzielnicowe, winić należałoby wtedy trzy osoby, czyli Davida Camerona, który zagrał fałszywą kartą i miał nadzieję, że jego sposób wywarcia presji na Unię Europejską, będzie jedynie straszakiem, ale przeliczył się, i brytyjskie społeczeństwo, na fali ówcześnie podsycanych przez eurosceptyków nastrojów, powiedziało Unii Europejskiej „PA”. Nawiasem mówiąc, tak samo gra obecnie Warszawa, a analogia widoczna jest gołym okiem.

Kolejnymi osobami, jakie przyczynią się do możliwego rozbicia Wielkiej Brytanii, są Theresa May, bo mogła rozegrać to inaczej i rozmowy brexitowe prowadzić w sposób, który odpowiadałby Brytyjczykom, a gwoździem do trumny Albionu stał się Boris Johnson, który…

Cóż, może być ostatnim premierem Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej.

Bogdan Feręc

Polska-IE: Udostępnij
Irlandzka Rada Imigr
PASAŻER NA GAPĘ W
EnglishIrishPolishRussian
EnglishIrishPolishRussian