Rozgryzłem polityków, czyli especially dla Wiesi

W Psalmach Dawidowych znajdziemy wiele odniesień do świata polityki, a ten, chętnie z nich korzysta, bo przecież większość kwiatu narodu, mieni się ludźmi wierzącymi.

Zaczynając od pierwszego z brzegu, przytoczyć należy psalm 23, a ten mówi, że „Pan jest moim pasterzem, nie brak mi niczego”. No, właśnie, czego brak politykom? Niczego, więc to pierwsza kwestia, która biblijnie przyciąga ludzi do działalności politycznej, a w tej, są jak pączki w maśle, a i kurczowo trzymają się swoich stanowisk.

Gdyby zagłębić się w temat, to prawodawcy, posunęli się nawet dalej, a tu kierują się kolejnym z Psalmów Dawidowych. „Pozwala mi leżeć na zielonych pastwiskach. Prowadzi mnie nad wody, gdzie mogę odpocząć; orzeźwia moją duszę”. I tu znajdziemy wiele analogii do postępowania polityków, niezależnie od kraju, którym usiłują kierować, bo właściwie to ich miejsca pracy, są, jak łąki zielone i tam hasają bez opamiętania. Rozbierając na czynniki pierwsze te wody, to przecież i wakacje mieć muszą, a wtedy, wylegują się nad strumieniami i jeziorami, jakby jutro nie istniało. Trochę więcej problemów jest z tym duszy orzeźwianiem, bo czasami wydaje się, że w nich tegoż nie ma, a i z trzeźwością umysłów, będziemy mieli kłopot, o ile przyjdzie nam zrozumieć niektó®e wypowiedzi. W tym zakresie można też wysnuć bezpośrednią paralelę do kolejnego akapitu, a tym jest, „Wiedzie mnie po właściwych ścieżkach przez wzgląd na swoje imię”. Akurat wątpię, w są te drogi właściwe, ale cóż, nie wszystko może być idealne.

Chociażbym chodził ciemną doliną, zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną. Twój kij i Twoja laskasą tym, co mnie pociesza”. Następne wskazanie, które prowadzi nas do wniosku, że politycy, nie obawiają się niczego, bo ich ciemną doliną są tylko wybory, a przez całą kadencję, zła nijakiego się nie boją. Trochę więcej problemów będzie z tym kijem i laską, ale to dotyczyć może wyborców, którzy mają bat na polityków, jednak rzadko z niego korzystają, więc oni wiedzą, że my go mamy, ale na tym się kończy i cieszą się, że dali nam namiastkę władzy nad nimi.

Jeden z Psalmów Dawidowych mówi też, że „Stół dla mnie zastawiasz wobec mych przeciwników; namaszczasz mi głowę olejkiem; mój kielich jest przeobfity”. I co, nie mamy wyborów, nie namaszczamy, nie jesteśmy nieporzyjacioły, nie mają kielichów w trunki brzemiennych w restauracjach Dáil i polskiego Sejmu? Mają, a stoły przeobfite także.

Ostatni z ciekawych psalmów, jakimi obdarzył nas Dawid, mówi bezpośrednio o życiu polityków, bo łask wszelakich doświadczają i w „domu Pańskim”, czyli kompleksie Leinster House, wiodą nieskrępowany żywot, „po najdłuższe czasy”. Tak natomiast brzmi ten psalm: – Tak, dobroć i łaska pójdą w ślad za mną przez wszystkie dni mego życia i zamieszkam w domu Pańskim po najdłuższe czasy.

*

Tekst i ja odlecieliśmy, bo tak miało być, a powstał po rozmowie z jedną z mieszkanek Irlandii, której bardziej podoba się coś innego, niż znany wszystkim standard. Wiesiu, to specjalnie dla Ciebie, bo i taką ścieżką chodzić mogę.

Bogdan Feręc

Polska-IE - © MATERIAŁ CHRONIONY PRAWEM AUTORSKIM
Minister musi opubli
Profesor Mirosław M
EnglishIrishPolishRussian
EnglishIrishPolishRussian