Rowerzyści to też uczestnicy ruchu drogowego

Organizacje zrzeszające rowerzystów oskarżają Gardę, iż ignoruje niebezpieczne zachowania na drogach, a i zgłoszenia od cyklistów, którzy mówią, że kierowcy samochodów nie zachowują odpowiednich odstępów podczas manewrów wyprzedzania rowerów.

 

Z informacji przekazanych przez rowerzystów wiemy również, że irlandzka policja nie traktuje poważnie nawet dostarczonych im dowodów w postaci materiałów video, a wezwanie do złożenia zeznań, czy wyjaśnień do zgłoszenia o niebezpiecznym zachowaniu na drodze, może nadejść nawet po kilku miesiącach od chwili złożenia doniesienia.

Podobnie dzieje się w przypadku kierowców, którzy nie zachowali odpowiedniego odstępu od wyprzedzanego roweru, bo kilkumiesięczny termin wezwania na przesłuchanie, jest obecnie normą.

 

Z tego powodu w Irlandii ruszyła kampania społeczna, a ta ma uświadomić, jak często łamane są na drogach przepisy zapewniające bezpieczeństwo rowerzystom, a nie jest wykluczone, że powstanie specjalny portal, na którym zamieszczane będą filmiki pokazujące niebezpieczne sytuacje, do jakich doprowadzili kierowcy samochodów.

Głównymi dostarczycielami filmów mają być rowerzyści, którzy dla swojego bezpieczeństwa, zamontowali na własnych jednośladach kamerki, a te nagrywają całą ich trasę. Co ciekawe, proponuje się też, aby kamerki połączyć z telefonami, a te za pośrednictwem Internetu, w czasie rzeczywistym przekazywać będą obraz na portal i ukazywać zachowanie kierowców.

 

Stowarzyszenia rowerzystów mają nadzieję, że takie ich działania, pomogą w podniesieniu świadomości kierujących pojazdami mechanicznymi, iż z samochodem, rower nie ma najmniejszych szans.

W odpowiedzi na tę akcję Rzeczniczka Gardy powiedziała, że ​​filmy online mają „małą wartość dowodową”, bez świadków potwierdzających zajście, jego datę, godzinę i miejsce incydentu. „Jeśli nie ma wystarczających dowodów, nie będzie oskarżenia, a jeśli świadkowie nie będą w stanie złożyć oświadczenia, nie będziemy mogli wszcząć oskarżenia”, dodała.

 

Takiego problemu nie ma np. w Wielkiej Brytanii, gdzie przesłany tamtejszej policji film, jest wystarczającą podstawą do wszczęcia dochodzenia i ewentualnego ukarania kierowcy.

 

Przepisy w tej sprawie są wciąż przygotowywane przez Ministerstwo Komunikacji, chociaż minister Shane Ross zapowiadał już w lutym tego roku, że będą obowiązywać w roku 2018, jednak do tej pory, nic o nich nie słychać.

Na wniosek Urzędu Bezpieczeństwa Drogowego, w regulacjach prawnych ma znaleźć się zapis, iż rowerzystę należy wyprzedzać, zachowując minimalny odstęp 1 metra, o ile pojazd wyprzedzający porusza się po drogach z ograniczeniem prędkością do 50 km/h, a minimum 1,5 metra, jeżeli przepisy dopuszczają wyższą prędkość pojazdów.

Bogdan Feręc

Źr: RSA/Bicycle Association/Garda

Podziel się z innymi:

Translate »