Rosyjski szantaż gazowy podzielił Unię Europejską

Kiedy Federacja Rosyjska wstrzymała dostawy gazu do Polski i Bułgarii, w UE powstało pytanie, czy tylko te kraje odcięte zostaną od dostaw rosyjskiego gazu, czy takie same kroki podjęte będą wobec innych państw, które nie godzą się na przekazywanie płatności w rublach?

Warszawę i Sofię chwalono za tę decyzję, jednak są już państwa, które wyłamują się spod zakazów współpracy z Rosją i poniekąd łamią unijne sankcje, jakie nakładane są na Federację, bo np. Węgry i Słowacja, okrężną drogą zapewniły sobie możliwość wnoszenia opłat za rosyjski gaz. Płatności w rublach są wynikiem decyzji prezydenta Putina, który zażądał, gdy Unia nałożyła na Rosję sankcje w postaci transferów pieniędzy, aby płatności za gaz, odbywały się w rosyjskiej walucie, gdyż w przeciwnym razie, dostawy gazu przestaną być realizowane.

Tu jednak do gry włączają się właśnie Polska i Bułgaria, które stanowczo odmówiły dokonywania takich płatności, czego konsekwencją jest zatrzymanie dostaw gazu do obu krajów.

Polska jest obecnie w dobrej sytuacji pod względem zabezpieczenia w gaz, gdyż posiada zapasy, które wystarczą jej do jesieni, a wtedy, co zapowiada premier Mateusz Morawiecki, uruchomione będą już inne drogi dostaw błękitnego paliwa, więc Polska będzie mogła uniezależnić się całkowicie od rosyjskich dostaw.

W sprawie płatności przez kraje unijne za rosyjski gaz w formie, jakiej wymaga Federacja, wypowiedziała się przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, która stwierdziła, że kraje płacące Moskwie za gaz w rublach, mogą potencjalnie łamać unijne sankcje, o ile zastosują inne mechanizmy, niż zaproponowane przez UE. Kraje unijne mogą przesyłać pieniądze do Rosji, jeżeli zrobią to za pośrednictwem trzeciego co do wielkości rosyjskiego banku, a ten dokona przewalutowania pieniędzy na ruble. Inne sposoby płatności mogą być uznane przez UE za obchodzenie sankcji, co może spotkać się z reakcją Brukseli.

W tej sprawie ważna jest również wypowiedź rzecznika prezydenta Federacji Rosyjskiej Dimitrija Pieskowa, bo powiedział on, co nawiasem mówiąc, odebrane zostało w UE, jako groźba, że inne państwa unijne także mogą utracić dostawy gazu, o ile odmówią płatności w rublach.

Wiadomo też, że Węgry i Słowacja, zdeponowały w jednym z rosyjskich banków ruble, które mają być zabezpieczeniem płatności za gaz dostarczany przez Federację. To uznano natomiast za obchodzenie sankcji, jednak reakcji UE w tej kwestii jeszcze nie ma.

Wypowiadając się w tej kwestii, Ursula von der Leyen nie chciała powiedzieć, jak dalej zachowywać będzie się Bruksela, ale ostro potępiła zachowanie Kremla i dodała:  

– Ogłoszenie Gazpromu, że jednostronnie wstrzymuje dostawy gazu do niektórych krajów UE, to kolejna prowokacja ze strony Kremla. Ale nie jest niespodzianką, że Kreml używa paliw kopalnych, aby nas szantażować.

Bogdan Feręc

Źr: AFP

© POLSKA-IE: MATERIAŁ CHRONIONY PRAWEM AUTORSKIM.
ZNAJDŹ NAS:
Two suspected Russia
Wychodzące z kraju
EnglishGaeligePolskiУкраїнська
EnglishGaeligePolskiУкраїнська