Rośnie niezadowolenie i niepokój detalistów

Zanim jeszcze rząd formalnie ogłosił swoją decyzję o podniesieniu poziomu ograniczeń, niepokój zapanował wśród sprzedawców detalicznych, którzy obawiają się kolejnej blokady.

Nie ma się czemu dziwić, bo handel, nie wliczając do tego sprzedawców spożywczych, mocno ucierpiał przez wiosenny i letni „lockdown”, a kolejna fala ograniczeń, może doprowadzić do sytuacji, której liczne grono reprezentujące wszystkie branże sprzedaży detalicznej, po prostu nie przetrwa. Dużo mówi się, że detaliści wiele sobie obiecywali w okresie, do którego się zbliżamy, więc po przedświątecznym szale zakupów, ale może się stać tak, iż większość sklepów na kilka tygodni zostanie zamkniętych.

Oczywiście należy zrozumieć obawy i złość sprzedawców, bo chodzi im obecnie wyłącznie o przetrwanie, a trudna sytuacja, w jakiej są od początku roku, wydaje się nie mieć końca.

Detaliści uważają, że rząd, nie powinien wprowadzać kolejnej pełnej lub częściowej blokady, a może zastosować rozwiązanie, które, jak ma to miejsce w innych krajach, ogranicza ilość klientów, wymusza na nich odpowiednie zachowania, ale przy pozostawieniu handlu z otwartymi drzwiami.

Wielu właścicieli sklepów, głównie tych małych i średnich, mówi dobitnie, iż o ile gabinet nakaże zamknięcie biznesów, będzie to początkiem ich końca, bo nie mają już oszczędności, by przetrwać kilka tygodni blokady. W wielu przypadkach mówi się też, że nie będą dla detalistów wsparciem programy pomocowe, jakie proponuje się właścicielom firm, więc obniżki podatków, w tym lokalnych, bo czynsze płacić muszą, podobnie jak ponosić inne koszty prowadzenia działalności.

Rozwiązaniem ma być utrzymanie handlu w stanie działania, wraz z wprowadzeniem pewnych restrykcji, a w okresie poprzedzającym święta, jest to bardzo ważne zarówno dla klientów, jak i właścicieli sklepów. W innym przypadku, na koniec roku, rząd będzie miał tysiące zamkniętych sklepów i wysokie bezrobocie, które pozostanie na dłuższy okres, bo sklepy, nie otworzą się ponownie w styczniu, lutym i marcu.

Bogdan Feręc

Źr: RTE/Informacja własna

Polska-IE: Udostępnij
To dzięki opozycji
Irlandzki koronawiru