Rośnie ilość ataków słownych na polityków

Jak pokazują badania przeprowadzone przez dra Iana Richardsona, w ostatnich latach widać wzrost ilości ataków słownych na polityków, a podstawą badań stały się twitterowe wpisy.

Podczas analiz ponad 2,6 miliona twittów okazało się, że najczęściej na ataki słowne pozwalają sobie zwolennicy Sinn Féin i Fine Gael, ale najczęściej atakowanymi politykami byli członkowie Fianna Fáil i Fine Gael. Osoby popierające Sinn Féin i Fine Gael znalazły się też w gronie, które używa najwięcej obraźliwych stwierdzeń i to niezależnie wobec którego z polityków, w podziale na płeć, chociaż wydaje się, że częściej obrażano radne i zasiadające w Seanad kobiety.

Kolejną grupą, która często używa obraźliwych słów wobec polityków, są osoby, które popierają polityków niezależnych, chociaż nie można powiedzieć, aby którakolwiek z opcji, była wolna od takich komentarzy, jak wykazały analizy, a te przeprowadzono z użyciem specjalnych programów analitycznych, wyłapujących z Twittera obraźliwe słowa.

Pod lupę wzięte zostały twitterowe konta 851 polityków z całego kraju, więc badanie przeprowadzone zostało na dużą skalę, w okresie od września 2020 do września 2021 roku.

Ogółem z 2,6 miliona komentarzy, ponad 38 000 miało charakter groźby, 15 842 było z obraźliwym podtekstem seksualnym, 77 040 zakwalifikowano, jako obelgę, natomiast tzw. toksycznych było 72 552, a o wysokim stopniu toksyczności 26 866 komentarzy. Wzrosła też znacznie ilość negatywnych i krzywdzących komentarzy, które kierowane były pod adresem posłów i senatorów, co ma być wywołane decyzjami politycznymi, które dotyczą zdrowia publicznego, a nie podobają się ogółowi społeczeństwa.

Politykami najwyższego szczebla, którzy musieli mierzyć się z dużą ilością obraźliwych wpisów byli w kolejności Leo Varadkar, Micheál Martin i Mary Lou McDonald, ale nie tylko oni, bo pod ostrzał mediów społecznościowych trafiali też ministrowie oraz posłowie i senatorowie, którzy znani są z pierwszych stron gazet.

Badanie miało charakter informacyjny, ale wiadomo, że posłuży służbom, które odpowiedzialne są za utrzymanie porządku, by ukierunkować swoje działania w tym zakresie, ale i może stać się impulsem dla polityków, którzy, o ile będą mieli taką wolę, wpłyną na swoich zwolenników, by stonować język komentarzy.

Bogdan Feręc

Źr: Independent

Polska-IE: © MATERIAŁ CHRONIONY PRAWEM AUTORSKIM
EnglishGaeligePolskiРусский
EnglishGaeligePolskiРусский