Problem gigantycznych kolejek do damskich toalet od lat stanowi nieodłączny element wszelkich imprez plenerowych, wydarzeń kulturalnych czy podróży. Podczas gdy mężczyźni mijają strefy sanitarne sprawnie i bez większych opóźnień, kobiety zmuszone są spędzać znaczne ilości czasu w uciążliwych i często mało higienicznych warunkach.
Tegoroczna edycja festiwalu Electric Picnic w Stradbally w hrabstwie Laois, a gromadząca 80 tysięcy uczestników, przynosi przełomowe rozwiązanie, które po raz pierwszy pojawia się na irlandzkim wydarzeniu tej skali. Mowa o pisuarach dla kobiet zaprojektowanych przez brytyjską firmę Peequal, stanowiących bezpośrednią odpowiedź na infrastrukturalną nierówność w przestrzeni publicznej.
Cała konstrukcja znacząco różni się od tradycyjnych przenośnych toalet. Projekt opiera się na otwartej, bezdotykowej strukturze, w której użytkowniczki przyjmują pozycję kucną, unikając konieczności kontaktu z drzwiami, zamkami czy deską sedesową. Osłony zapewniają prywatność od pasa w dół, a brak zamkniętych drzwi drastycznie skraca czas potrzebny na skorzystanie z urządzenia. Według wyliczeń producenta, cały proces przebiega aż trzykrotnie szybciej niż w standardowej kabinie. Dodatkowo bezdotykowy charakter i ułatwione czyszczenie z zewnątrz (za pomocą węża) poprawiają ogólny poziom higieny oraz wentylacji. Sukces tego rozwiązania potwierdzają doświadczenia z brytyjskich festiwali w Glastonbury oraz Reading i Leeds, gdzie aż 90% organizatorów zdecydowało się na ponowne zamówienie instalacji. Rozwiązanie to niesie ze sobą również walor ekologiczny – moduły produkowane są z biopolimeru uzyskiwanego z trzciny cukrowej oraz tworzyw sztucznych odzyskanych z oceanów.
Nie da się ukryć, że to niezwykle ciekawe i praktyczne rozwiązanie problemu, który od dekad był po prostu akceptowany jako nieunikniony element rzeczywistości. Zamiast jednak traktować kobiece pisuary wyłącznie jako tymczasową osobliwość na wielkich festiwalach muzycznych, należy zadać pytanie o możliwość przeniesienia tego pomysłu do stałej infrastruktury miejskiej. Zatory przed damskimi łazienkami nie są przecież domena wyłącznie kilkudniowych imprez na świeżym powietrzu. Podobne trudności występują każdego dnia na dworcach kolejowych, w węzłach przesiadkowych, parkach czy centrach miast. Wprowadzenie dedykowanych, ergonomicznych stref szybkiej obsługi w przestrzeni miejskiej mogłoby znacząco podnieść komfort życia mieszkańców oraz usprawnić ruch w zatłoczonych miejscach publicznych.
Inicjatywa ta skutecznie podważa utrwalony schemat, w którym architektura sanitarna preferuje potrzebę szybkiego przepływu wyłącznie po stronie mężczyzn. Jak zauważa dyrektor generalna Future Events Hire Sarah McClean, możliwość sprawnego skorzystania z toalety i natychmiastowego powrotu do swoich zajęć nie powinna być przywilejem zależnym od płci. Połączenie dbałości o higienę, szybkości i ekologicznych materiałów sprawia, że innowacje tego typu mają potencjał wyjść daleko poza teren imprez masowych. Pora, aby urbaniści oraz władze lokalne dostrzegli w tych rozwiązaniach realne narzędzie do walki z wykluczeniem i wprowadzili je na stałe do krajobrazu naszych miast.
*
Nie będę sobą, jeżeli nie przyczepię się do czegoś, ale tym razem do tej jakoby innowacyjności pomysłu. O ile sobie przypominam, na świecie nadal funkcjonują dokładnie takie same rozwiązania, a nie są nazywane rewolucyjną nowością, damskimi pisuarami i nie robi się z tego wydarzenia o charakterze odkrywczym. Żeby udowodnić, że zmieniło się wyłącznie nazewnictwo i zamiast ceramiki użyto plastiku, bez górnolotnych słów, przedstawiam Państwu „sraczyk”, który wiele osób może jeszcze pamiętać.
Bogdan Feręc
Źr. Peequal
Fot. Peequal.com
Fot. CC Wrightbus

