Restauratorzy przeciwnikami protestu. Zapowiadają zwolnienia pracowników

Blokada zakładów przetwarzających wołowinę trwa, co zaczyna wpływać na coraz większą część kraju, a po sklepach sieciowych, do krytyków protestu dołączają restauratorzy.

Wg Irlandzkiego Stowarzyszenia Restauratorów, już teraz widoczne są problemy w zaopatrzeniu restauracji w mięso wołowe, a o ile taka sytuacja trwać będzie nadal, sektor restauracyjny stanie w obliczu znacznych niedoborów mięsa wołowego. Stowarzyszenie Restauratorów wezwało więc rolników, by zaprzestali swoich działań, co będzie w interesie narodowym.

The Restaurants Association of Ireland dodaje, że dalsze tak ostre działania producentów wołowiny, zaszkodzą sektorowi restauracyjnemu, a ten, już od przyszłego tygodnia, może zacząć wycofywać z menu dania z wołowiną. W najgorszej sytuacji znalazły się obecnie restauracje, które serwujące głównie potrawy na bazie wołowiny i ta część właścicieli restauracji mówi, że będą zmuszeni poszukać sobie nowych dostawców, by utrzymać swoje lokale otwarte.

Mówi się też, że sektor restauracyjnym w reakcji na brak mięsa wołowego, może wkrótce rozpocząć redukcję zatrudnienia, a wszystko przez protest rolników.

Co ciekawe, już nie tylko sklepy wielkopowierzchniowe szukają dostawców mięsa wołowego poza granicami Irlandii, bo i hurtownie mięsne i małe przetwórnie, rozpoczęły intensywne poszukiwania dostawców, przede wszystkim w Europie. Uważa się, że duża część mięsa wołowego, pochodzić będzie wkrótce z Wielkiej Brytanii, o ile irlandzcy hodowcy bydła, nie zmienią formy protestu.

Irlandzkie Stowarzyszenie Restauratorów poinformowało, że krajowa podaż mięsa wołowego do irlandzkich przetwórni, jest obecnie na poziomie zerowym, więc należy znaleźć nowe drogi zaopatrzenia.

Spór pomiędzy hodowcami bydła rzeźnego a resztą kraju przybiera coraz dziwniejszą formę, bo m.in. pod zakładem Down Meats, pojawili się wczoraj protestujący w maskach. To, jak wiadomo, w Irlandii jest zabronione, więc władze Down Meats poinformowały o fakcie Gardę. Down Meats mówi też, iż protestujący pod tym zakładem, byli „nastawieni złowrogo” i wykrzykiwali niepochlebne słowa pod adresem firmy i jej pracowników.

Garda potwierdza, że pod firmą Down Meats znajdowali się ludzie w maskach, podobnie, jak pod dwoma innymi przetwórniami. Dane osób protestujących w maskach zostały zanotowane przez funkcjonariuszy, a i poinformowano ich, iż łamią prawo.

Kolejny apel i ostrzeżenie do protestujących wysłał także minister rolnictwa Michael Creed, który powiedział: – Przyszłość irlandzkiego sektora wołowego, wisi na włosku. Minister jest zdania, iż Irlandia może wkrótce stracić wielomiliardowe kontrakty na eksport wołowiny, a to oznaczać będzie dla kraju straty finansowe i wizerunkowe.

Bogdan Feręc

Źr: RAI/Garda/Dept. of Agriculture

Podziel się:

Koniec ery listów
Janusz Sanocki ujawn
EnglishIrishPolishRussianSpanish
EnglishIrishPolishRussianSpanish
RSS
Facebook
Facebook
LinkedIn