Restauratorzy obawiają się braku pracowników

Gastronomia w Irlandii nadal jest zamknięta dla gości, ale część właścicieli barów oraz restauracji, zaczęła powoli przygotowywać się do otwarcia.

To z kolei stało się przyczynkiem do kolejnego bólu ich głowy, bo część dawnych pracowników, stanowczo odmówiła powrotu do pracy lub nie można się z nimi skontaktować. Jak wynika z analiz, jakie przedstawił organ zrzeszający restauratorów, wiele osób, które dawniej pracowało w przemyśle gastronomicznym, pożegnało się z Irlandią, część znalazło sobie pracę w sektorach, które mogą obecnie działać, a część, jak np. studenci, nie chcą przed wakacjami wracać do pracy, o ile w ogóle będzie taka możliwość.

Mówi się obecnie, że niedobór pracowników, może zostać określony na ok. 20 procent, ale to pobieżne szacunki, które mogą się zmienić i to w obie strony, więc wzrosnąć lub spaść.

Ważne jest, że pracownicy barów i restauracji, to grupa pracowników, którzy byli najniżej wynagradzani w kraju, a to oznacza, że rozstali się ze swoimi zakładami pracy, bez specjalnego żalu, chociaż większość, nadal chce tam wrócić.

Popandemiczna rzeczywistość gastronomii w Irlandii może być taka, jeżeli sytuacja potwierdzi się po uruchomieniu tego sektora, więc brakować będzie tysięcy rąk pracy, a restauratorzy, nie będą mogli miesiącami znaleźć pracowników. Co ciekawe, taka sytuacja może mienić na lepsze, warunki zatrudnionych w tej branży, bo zatrzymać pracownika będzie chciał każdy, a może to zrobić m.in., poprzez podniesienie wynagrodzenia.

Obecnie w całej branży gastronomicznej, wiele jest spekulacji i domysłów, ale zawsze pojawia się tam jeden wątek, więc przeświadczenie, że pracowników będzie jednak brakować.

Bogdan Feręc

Źr: PA Media

Polska-IE - © MATERIAŁ CHRONIONY PRAWEM AUTORSKIM
AstraZeneca podawana
Sinn Féin przedstaw
EnglishIrishPolishRussian
EnglishIrishPolishRussian