Restauracje czeka upadek. Tysiące osób może stracić pracę

30% rocznego dochodu restauracji, generowane jest w grudniu, więc ważne jest, aby rząd miał to na uwadze i zezwolił na otwarcie restauracji wraz z początkiem przyszłego miesiąca.

Jeżeli natomiast pozostaną w mocy ostre ograniczenia, straty w sektorze będą na tyle duże, że może się okazać, iż część, a może nawet większość restauracji, zniknie z rynku na zawsze. Wypowiadając się dla stacji RTÉ, szef Stowarzyszenia Restauratorów Irlandzkich (RAI) Adrian Cummins podkreślił, że rok dla restauracji był bardzo zły i już niewiele brakuje do pełnego załamania w tym sektorze.

Adrian Cummins:

– Właściwie cała branża znajduje się w bardzo niepewnej sytuacji, w której moglibyśmy zobaczyć głęboki i całkowity upadek naszej branży w styczniu, gdyby nie pozwolono nam na otwarcie w grudniu. W ciągu następnych pięciu dni politycy powinni, udzielić nam jasnej i ostatecznej odpowiedzi oraz pozwolić otworzyć się w bezpieczny i kontrolowany sposób, abyśmy mogli odzyskać tysiące pracowników, którzy chcą wrócić do pracy w grudniu i mogli cieszyć się Bożym Narodzeniem. Restauratorzy chcą mieć możliwość otwierania swoich lokali, ponieważ jedzenie na świeżym powietrzu w ogóle nie działa w naszej branży. Jeśli rząd postąpi inaczej i nie zezwoli na otwarcie restauracji, spotkania towarzyskie w grudniu nadal będą miały miejsce, ale w mniej kontrolowanych środowiskach, takich jak gospodarstwa domowe. Naszym zdaniem to przepis na katastrofę.

Zamykanie restauracji wiąże się jednocześnie z utratą tysięcy miejsc pracy, więc będzie to dodatkowe obciążenie dla budżetu, a zmienić sytuację może otwarcie restauracji w grudniu. Co istotne, miejsca pracy tracone będą także w sektorach kooperujących z gastronomią, więc restauracje, to tylko część problemu.

Bogdan Feręc

Źr: RTE

Polska-IE: Udostępnij
Szczepionka za kilka
Profesor Mirosław M