Site icon "Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Reklama
Reklama

Refleksja po czasie. Leo Varadkar i próba naprawy relacji z rolniczą Irlandią

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Obecna debata publiczna w Irlandii zdominowana została przez temat spóźnionych przeprosin byłego premiera Leo Varadkara, który zdecydował się na publiczne wycofanie ze swoich kontrowersyjnych twierdzeń dotyczących podziałów społecznych w kraju.

Sprawa ma swój początek w wystąpieniu polityka w podcaście prowadzonym przez Matta Coopera, gdzie Varadkar w sposób bezpośredni sformułował tezy na temat różnic między mieszkańcami miast a społecznościami wiejskimi. Jego wypowiedzi zostały odebrane przez opinię publiczną oraz organizacje rolnicze jako przejaw niezrozumienia specyfiki życia poza metropoliami oraz jako bezpodstawny atak na sektor rolniczy, który stanowi fundament irlandzkiej gospodarki i tożsamości narodowej.

Kontekst sporu opierał się na sugestiach polityka, jakoby interesy nowoczesnego, miejskiego społeczeństwa były trwale sprzeczne z tradycyjnym modelem gospodarowania na roli. Varadkar w swoich pierwotnych wypowiedziach wskazywał na konieczność radykalnych zmian w sektorze rolnym, co zostało zinterpretowane jako stygmatyzowanie rolników i obarczanie ich wyłączną odpowiedzialnością za wyzwania klimatyczne.

Wywołało to falę oburzenia wśród przedstawicieli organizacji takich jak Irish Farmers’ Association, którzy oskarżyli byłego premiera o pogłębianie polaryzacji społecznej i ignorowanie ekonomicznych realiów życia na wsi. Krytycy zwracali uwagę, że takie stanowisko lidera politycznego osłabia jedność państwa i uderza w grupę zawodową, która już teraz boryka się z rosnącymi kosztami produkcji oraz rygorystycznymi wymogami regulacyjnymi.

Po fali ostrej krytyki, jaka przetoczyła się przez media krajowe, a przede wszystkim lokalne, Leo Varadkar wydał oświadczenie na łamach dziennika „Irish Independent”. Przyznał w nim jednoznacznie, że w swoich rozważaniach nad podziałem między Irlandią miejską a wiejską posunął się za daleko.

Polityk podkreślił, że jego intencją nie było wywołanie zdenerwowania ani obrażenie jakiejkolwiek grupy obywateli.

Choć jego reakcja nastąpiła z wyraźnym opóźnieniem, były szef gabinetu zdecydował się na sformułowanie bezpośrednich przeprosin skierowanych do wszystkich osób, które poczuły się dotknięte jego słowami.

Przyznać jednak trzeba, że przyznanie się do błędu przez polityka tej rangi, nawet dwa lata po ustąpieniu z urzędu, stanowi istotny element w procesie łagodzenia napięć na linii miasto-wieś, choć dla wielu obserwatorów pozostaje jedynie symbolicznym gestem w obliczu trwałego ochłodzenia relacji z sektorem rolnym. Varadkar wiedział przecież, co mówi, a wszystko działo się w dobie podpisanych umów handlowych z krajami Mercosur, co Buksela chce przedstawiać jako sukces, a jednocześnie umniejszać rodzimemu rolnictwu. Leo Varadkar jest przecież euroentuzjastą, więc nie obce są mu ideały kreowane przez Ursulę von der Leyen.

Bogdan Feręc

Źr. Independent

Fot. CC Liam Lysaght

© WSZYSTKIE MATERIAŁY NA STRONIE WYDAWCY „POLSKA-IE” CHRONIONE SĄ PRAWEM AUTORSKIM.
Reklama
Reklama
Reklama
Exit mobile version