Redukcja kosztów, czy celowe działanie?

Kolejny bank w Irlandii zapowiada obniżenie stanu zatrudnienia, co wiąże się ze zwolnieniem ok. 300 osób.

Obecnie plany redukcji kosztów, przez zmniejszenie załogi zapowiedział Permanent TSB, który stwierdza, że nie przyczyni się to do zamykania placówek bankowych. Obecnie w PTSB pracuje 2400 osób, a zwolnienia, w pierwszej fazie, jako odejścia dobrowolne, przyczynią się do obniżenia stanu osobowego do 2100 osób. Zwolnienia, dotyczyć mają przede wszystkim stanowisk kierowniczych i miejsc pracy w centrali banku, ale to nie wszystko, ponieważ Permanent TSB, planuje ograniczyć także koszt najmu lokali.

O ile nie mówi się jeszcze o likwidacji placówek bankowych, to już w przyszłym roku, PTSB, nie przedłuży umowy na najem budynku przy Hatch Street w Dublinie.

W najbliższych latach zatrudnienie planuje zmniejszyć również Bank of Ireland oraz AIB, które pozbędą się odpowiednio 1450 i 1500 pracowników. Podobnie stanie się w Ulster Bank, gdzie z pracą pożegna się 250 osób, a KBC Bank, zamknął już cztery centra obsługi i oddziały.

*

Co to wszystko znaczy? Nic więcej, jak na przejście na tzw. nowoczesny model zatrudnienia, bo redukcje etatów, prawdopodobnie, nie zakończą się na tym. Część pracowników może przeniesiona zostać do pracy zdalnej, a i rozwijane będą usługi elektroniczne, co w konsekwencji, doprowadzi do likwidacji banków, jakie znamy obecnie. Jeżeli świat biurowy, przejdzie na pracę zdalną, niepotrzebne staną się same biura, lokale na banki, a pracownicy, za pośrednictwem łączy internetowych, odpowiadać będą na pytania klientów, którzy nie radzą sobie z obsługą swoich kont online. Podobnie może dziać się w przypadku rozmów kredytowych, bo i te, mogą przecież przenieść się do sieci i spotkania wideo, staną się normą.

Co dalej? Znikną banki, a właściwie tylko przeniosą się do świata wirtualnego, gdzie wszystko będzie pod baczną kontrolą urządzeń, a te, no cóż…

Niby znamy to z filmów science fiction, ale jakże bliskie jest to urzeczywistnienia. Otóż podczas rozmowy kredytowej, to system będzie badał nasze reakcje, oceniał prawdomówność i dostarczone dokumenty, a urzędnik, ograniczy się chyba tylko do zadawania pytań. Później, wraz z rozwojem technologii, również bankowcy mogą stać się niepotrzebni, a jedynymi stanowiskami oprócz dyrektorskich, pozostaną te, dla techników informatycznych.

To oczywiście kolejny argument przeczący, powracającej internetowej panice, a wiąże się z wiadomościami, o rychłym pojawieniu szczepionki na koronawirusa. Internet odkopał swoje niedawne obawy, że wraz ze szczepionką, otrzymamy chip, który będzie nas śledził i przekazywał informacje o naszej aktywności. Kolejny raz pytam: Po co? Telefon komórkowy, domowy komputer, konto w banku, karta płatnicza i inne karty, w tym te stałego klienta, dają wystarczająco dużo informacji, żeby dodatkowo i niepotrzebnie zajmować sobie głowę zaczipowaniem świata.

Bogdan Feręc

Źr: PTSB/BCI

Polska-IE: Udostępnij
Wotum nieufności wo
W INTERNECIE NAWOŁY