Ptasia grypa pochłonęła kolejny irlandzki kurnik. Co na ten temat wie Warszawa?

Hrabstwo Monaghan zmaga się z ptasią grypą, a ta zaatakowała kurniki tego regionu ponad dwa tygodnie temu.

Już wcześniej eksterminacji poddanych została kilkanaście tysięcy niosek, a wczoraj 6000 ptaków poszło pod topór, czyli zakończyło swój żywot na fermie. Decyzję o likwidacji kurnika zakażonego ptasią grypą wydał główny weterynarz z Departamentu Rolnictwa, który nadzorował ubój.

Ptaki znajdowały się na fermie prowadzonej w formie wolnego wybiegu, a hodowla na dużą skalę rozwijana była od 10 lat.

Straty właściciela są ogromne, bo odtworzenie stada do porównywalnych rozmiarów potrwa przynajmniej dwa lata, a pierwszych zysków można spodziewać się dopiero w połowie przyszłego roku. Farmer do pomocy przy likwidacji stada zaprosił okolicznych mieszkańców, a sam proces trwał ponad 5 godzin.

Właściciel fermy jest załamany całą sytuacją, bo nadal ciążą na nim zaciągnięte kredyty, a powiedział również, że od 30 lat, na jego podwórku nie było takiej ciszy.

Wczorajsza prewencyjna likwidacja kurnika, nie poprawi sytuacji na rynku jaj w kraju, a jak wiemy już od kilku dni, tych zaczyna brakować. Gwoli ścisłości możemy dodać, że Irlandia, kupuje teraz znacznie większą ilość jaj w Wielkiej Brytanii i innych krajach Europy, jednak współpracą w tym zakresie nie było raczej zainteresowane polskie Ministerstwo Rolnictwa, gdyż o całej sprawie dowiedziało się z wczorajszej audycji „Studio Dublin”, w której wraz z redaktorem Tomaszem Wybranowskim, mówiliśmy właśnie o ptasiej grypie w Irlandii i braku jaj. Na marginesie można zapytać, czy nasze przedstawicielstwo dyplomatyczne w Irlandii, przekazuje Warszawie jakiekolwiek informacje gospodarcze z Zielonej Wyspy?

Bogdan Feręc

Źr: Dept. of Agriculture

Polska-IE: Udostępnij...
Smycz będzie dłuż
Wszyscy będziemy za
EnglishIrishPolishRussianSpanish
EnglishIrishPolishRussianSpanish