Kwestia rosnących kosztów życia po raz kolejny staje się głównym tematem debaty publicznej w Irlandii. Podczas konferencji prasowej premier Micheál Martin zasugerował, że w związku z gwałtownym wzrostem cen benzyny i oleju napędowego konieczne może być podjęcie kolejnych kroków osłonowych.
Deklaracje te padły niedługo po tym, jak organizacja Fuels for Ireland poinformowała, że na niektórych stacjach benzynowych stawka za litr oleju napędowego osiągnęła poziom zbliżony do 2 euro.
Koalicja rządząca już wcześniej podjęła decyzję o przedłużeniu obniżek akcyzy, a wprowadzonych pierwotnie wiosną, aż do listopada. Ruch ten był reakcją na zapowiadane szerokie protesty w całym kraju, ale ceny są po części wynikiem trwającej blokady Cieśniny Ormuz oraz brak perspektyw na szybkie rozwiązanie konfliktu między Stanami Zjednoczonymi a Iranem.
Premier Martin nie wykluczył wprowadzenia dalszych dotacji do paliwa, zaznaczając, że sytuacja wymaga dokładnego przeanalizowania. W wypowiedzi dla stacji RTÉ szef rządu podkreślił, że decyzje będą podejmowane w ciągu najbliższych dwóch lub trzech tygodni, z uwzględnieniem pełnego obrazu rynkowego.
Z wypowiedzi premiera wyłania się jednocześnie ponura ocena gospodarczej rzeczywistości. Martin zaznaczył, że wysokie stawki za paliwo stanowią obecnie nową normę, co wynika bezpośrednio z działań wojennych w Iranie. Powołując się na opinie światowych ekspertów, wskazał, że nie ma bliskich widoków na spadek cen ropy naftowej, nawet jeśli doszłoby do przełomu w rozmowach dyplomatycznych między USA, Iranem i państwami Bliskiego Wschodu. Jednocześnie poseł okręgu Cork South Central odrzucił zarzuty, jakoby ulegał presji protestujących i przedkładał ich żądania nad pomoc społeczeństwu w regulowaniu rosnących rachunków.
W kontekście nadchodzących decyzji budżetowych kluczowe miejsce zajmuje również dyskusja nad przyszłością podatku węglowego. Szef rządu odmówił jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, czy koalicja podtrzyma plany dotyczące jego podniesienia, tłumacząc, że sprawa będzie przedmiotem wewnętrznych rozmów, ponieważ wcześniej pojawiły się propozycje wstrzymania dalszych podwyżek tego obciążenia fiskalnego. Przypomniał przy tym, że wpływy z tej daniny wspiera rolników w realizacji programów proekologicznych oraz pomaga w walce z ubóstwem energetycznym. Zauważył jednak, że podatek węglowy nie ma tak bezpośredniego i znaczącego wpływu na portfele kierowców jak ewentualne przywrócenie lub odroczenie dotacji paliwowych.
Sytuacja gospodarcza mocno splata się z wydarzeniami na scenie międzynarodowej oraz wewnątrz samej partii. Premier stwierdził równieć, że podczas nadchodzącego spotkania z prezydentem USA Donaldem Trumpem, zamierza poruszyć temat stabilizacji sytuacji na świecie, kwestii Bliskiego Wschodu, wyzwolenia Strefy Gazy oraz konieczności wstrzymania przez Izrael osadnictwa na Zachodnim Brzegu.
Mimo spekulacji dotyczących jego przywództwa w Fianna Fáil po ubiegłorocznych wyborach prezydenckich i protestach paliwowych, Micheál Martin, sprawujący funkcję lidera ugrupowania od 15 lat, zadeklarował chęć dalszego kierowania partią. Podkreślił, że posiada mandat udzielony przez członków „FF”, a także Dáil, i jako premier skupia się na dostarczaniu konkretnych rozwiązań, których oczekuje społeczeństwo.
*
Śmiała teza z tym dostarczaniem rozwiązań oczekiwanych przez społeczeństwo.
Bogdan Feręc
Źr. RTE
Photo by Rock Staar on Unsplash

