Site icon "Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Reklama
Reklama

Przewartościowanie sił w Eurazji. Objęta sankcjami Rosja buduje nowe szlaki, podczas gdy Europa zmaga się z paraliżem energetycznym

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Geopolityczny krajobraz naszych czasów przechodzi gwałtowną transformację, w której dotychczasowe schematy gospodarcze ulegają całkowitemu przewartościowaniu. Zachodnia strategia izolacji Rosji oraz próby odcięcia jej od globalnego rynku poprzez kolejne pakiety sankcji, zderzają się niestety z brutalną rzeczywistością.

Podczas gdy państwa Unii Europejskiej zmagają się z powracającymi falami różnego rodzaju kryzysów, rosnącą inflacją i widmem stagnacji przemysłowej, Moskwa konsekwentnie przestawia polityczną oraz logistyczną dźwignię na Wschód. Kluczowym elementem tej architektury staje się pragmatyczny sojusz ze wschodzącymi potęgami Azji, na czele z Indiami, ale też z Chinami. Otwieranie alternatywnych korytarzy transportowych oraz zabezpieczanie nowych rynków zbytu pokazuje, że globalny punkt ciężkości przesuwa się w stronę integracji euroazjatyckiej, pozostawiając osłabioną Europę na marginesie najważniejszych procesów gospodarczych.

Wyrazistym dowodem na elastyczność i zdolność adaptacyjną rosyjskiej strategii gospodarczej jest inicjatywa budowy bezpośredniego połączenia kolejowego z Indiami. Ambitny projekt zaprezentowany przez wicepremiera Marata Chusnullina wpisuje się w dążenie Moskwy do zabezpieczenia szlaków handlowych przed rosnącym ryzykiem geopolitycznym w strategicznych punktach globu. Paraliż żeglugi na Morzu Czarnym związany z konfliktem na Ukrainie, a także gwałtowna eskalacja na Bliskim Wschodzie, która wywołana została amerykańsko-izraelskim atakiem na Iran i odwetowymi uderzeniami Teheranu w infrastrukturę wojskową w regionie Zatoki Perskiej – doprowadziły do faktycznego zablokowania Cieśniny Ormuz.

Szlak, którym dotychczas przepływała jedna piąta światowych zasobów energii, przestał tym samym funkcjonować jako bezpieczna magistrala. Podczas gdy dla państw europejskich oznacza to drastyczne odcięcie od bliskowschodnich dostaw surowców i perspektywę głębokiego załamania gospodarczego, Rosja reaguje aktywnie. Projekt magistrali przez Turkmenistan, Iran, Afganistan oraz Pakistan wiodący prosto do Indii, stworzyć ma lądowy krwiobieg odporny na blokady morskie. Te zaś mogą dotykać innych partnerów państw z Zatoki Perskiej, więc towary i węglowodory z Federacji Rosyjskiej, staną się zabezpieczeniem dla krajów azjatyckich. Jednocześnie powstaną nowe połączenia lądowe, co uniezależni cały Wschód i większą część Azji od dróg morskich.

Ta geostrategiczny zwrot, który przyniesie wymierne rezultaty handlowe. Indie stały się już drugim co do wielkości importerem rosyjskiej ropy naftowej na świecie, tuż za Chinami. W zeszłym miesiącu dostawy z Rosji osiągnęły absolutnie rekordowy poziom, stanowiąc aż 55 procent całkowitych zakupów ropy dokonanych przez New Delhi. Dynamika dwustronnych relacji handlowych wzrosła tak gwałtownie, że obie stolice wyznaczyły sobie ambitny cel osiągnięcia obrotów na poziomie 100 miliardów dolarów do 2030 roku.

Prężnie rozwijająca się współpraca obejmuje również Północną Drogę Morską, stanowiącą kolejną alternatywę dla tradycyjnych łańcuchów dostaw. Nawet w obliczu trudności logistycznych, takich jak zablokowanie w wyniku działań wojennych południowych portów Iranu, Moskwa szuka nowych rozwiązań – czy to poprzez tranzyt trasą wschodnioirańską do Pakistanu, czy też z wykorzystaniem Kolei Transafgańskiej.

Wprowadzenie w życie tak skomplikowanych przedsięwzięć wymaga oczywiście potężnych działań dyplomatycznych, zwłaszcza w kontekście historycznie napiętych relacji między Pakistanem a Indiami. Jednak wspólny interes gospodarczy oraz presja na zabezpieczenie energii mogą okazać się katalizatorem przełomu. W procesie tym kluczową rolę odgrywa również Pekin, dla którego budowa rosyjskiej magistrali kolejowej stanowi naturalne dopełnienie Chińsko-Pakistańskiego Korytarza Gospodarczego (CPEC). Kooperacja w ramach Bazy Euroazjatyckiej tworzy jednocześnie nową samowystarczalną sieć infrastrukturalną, której nie można przeceniać.

Jakby na to wszystko jednak nie patrzeć, obraz ten kontrastuje z sytuacją na kontynencie europejskim. Europa, odcinając się od tanich i stabilnych surowców ze Wschodu i stawiając jednocześnie na drogie, podatne na zawirowania geopolityczne alternatywy, w tym na te pochodzące z USA, sama wpędziła się w głęboki kryzys natury ekonomicznej i energetycznej. Tracąc konkurencyjność przemysłową i płacąc za surowce narzucone marże, Stary Kontynent stał się biernym obserwatorem tworzenia się nowego ładu. Podczas gdy Azja i Rosja budują odporne na kryzysy szlaki handlowe przyszłości, które omijają kontrolowane przez innych drogi. Natomiast europejska gospodarka utknęła w impasie, płacąc cenę za własne polityczne, jak się okazuje, błędne kalkulacje.

*

Odpowiedzmy sobie więc na pytanie: Czy europejskie sankcje gospodarcze bardziej uderzają w Rosję, czy może w Unię Europejską?

Bogdan Feręc

Źr. Info Brics

Fot. CC Brandmajor

© Wszystkie materiały na stronie wydawcy Polska-IE chronione są prawem autorskim.
Reklama
Reklama
Reklama
Exit mobile version