Po miesiącach konfliktu, który wstrząsnął Bliskim Wschodem, zdestabilizował światowe rynki energii i doprowadził do śmierci tysięcy ludzi, Stany Zjednoczone i Iran ogłosiły osiągnięcie porozumienia ramowego dotyczącego zakończenia wojny oraz ponownego otwarcia strategicznej Cieśniny Ormuz.
Informację potwierdzili zarówno przedstawiciele Waszyngtonu, jak i Teheranu. W negocjacjach kluczową rolę odegrał Pakistan, który pełnił funkcję mediatora pomiędzy stronami. Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump poinformował o osiągnięciu porozumienia za pośrednictwem swojej platformy Truth Social. – Porozumienie z Islamską Republiką Iranu zostało zawarte – napisał amerykański przywódca. Oficjalne podpisanie dokumentu ma nastąpić w piątek w Szwajcarii, choć szczegóły porozumienia nie zostały jeszcze ujawnione, wiadomo, że zakłada ono natychmiastowe i trwałe zakończenie działań wojennych na wszystkich frontach konfliktu, w tym również w Libanie, który w ostatnich miesiącach stał się jednym z głównych pól walk.
Premier Pakistanu Shehbaz Sharif, którego kraj pośredniczył w rozmowach, poinformował, że dokument przewiduje pełne zawieszenie broni oraz rozpoczęcie procesu politycznego mającego ustabilizować sytuację w regionie.
Jednym z najważniejszych elementów porozumienia jest ponowne otwarcie Cieśniny Ormuz – strategicznego szlaku transportowego, przez który przepływa znaczna część światowego eksportu ropy naftowej i gazu. Szlak ten pozostawał praktycznie zablokowany przez wiele miesięcy, wywołując wzrost cen energii i obawy o globalne bezpieczeństwo energetyczne.
Donald Trump zapowiedział, że cieśnina zostanie oficjalnie otwarta w piątek. Jednocześnie poinformował o zakończeniu amerykańskiej blokady irańskich portów.
Reakcja rynków była natychmiastowa. Ceny ropy naftowej spadły o około pięć procent, a światowe giełdy odnotowały wzrosty. Analitycy podkreślają jednak, że pełne przywrócenie żeglugi i powrót do normalnego funkcjonowania szlaku handlowego może potrwać jeszcze kilka tygodni.
Kluczową kwestią pozostaje sytuacja w Libanie. Według irańskich władz zawieszenie broni ma objąć również działania wspieranego przez Teheran Hezbollahu przeciwko Izraelowi. Irańska Najwyższa Rada Bezpieczeństwa Narodowego poinformowała, że wszystkie operacje wojskowe zostaną zakończone od dzisiejszej nocy. Dotychczas nie pojawiło się jednak oficjalne stanowisko Hezbollahu, a premier Izraela Benjamin Netanjahu również nie odniósł się publicznie do porozumienia.
Minister obrony Izraela Israel Katz zapowiedział natomiast, że jego kraj nie zaakceptuje żadnych nacisków mających zmusić izraelskie wojska do wycofania się z terenów zajętych w południowym Libanie.
Wiele wskazuje na to, że obecne porozumienie jest dopiero pierwszym etapem znacznie szerszego procesu negocjacyjnego. Według irańskiego wiceministra spraw zagranicznych Kazema Gharibabadiego w ciągu najbliższych 60 dni strony mają wypracować kompleksową umowę obejmującą kwestie bezpieczeństwa regionalnego, zniesienia części sankcji gospodarczych oraz przyszłości irańskiego programu nuklearnego. To właśnie program atomowy Iranu pozostaje jednym z najbardziej kontrowersyjnych punktów rozmów. Według wcześniejszych informacji projekt porozumienia przewiduje stopniowe rozwiązanie problemu wysoko wzbogaconego uranu znajdującego się w Iranie. Waszyngton oczekuje likwidacji zapasów materiału bliskiego jakości wojskowej, natomiast Teheran podkreśla, że jego program ma wyłącznie pokojowy charakter.
Według nieoficjalnych doniesień Stany Zjednoczone miałyby również zgodzić się na odblokowanie irańskich aktywów o wartości około 25 miliardów dolarów, zamrożonych w ramach obowiązujących sankcji.
Porozumienie zostało pozytywnie przyjęte przez społeczność międzynarodową. Wielka Brytania, Francja, Niemcy i Włochy zadeklarowały gotowość do stopniowego łagodzenia sankcji wobec Iranu, jeśli Teheran podejmie możliwe do zweryfikowania działania ograniczające jego program nuklearny. Poparcie dla porozumienia wyraziły również Chiny.
Mimo ostrożnego optymizmu obserwatorzy podkreślają, że droga do trwałego pokoju pozostaje długa. Sukces porozumienia będzie zależał przede wszystkim od rzeczywistego wstrzymania walk w Libanie oraz zdolności obu stron do osiągnięcia kompromisu w kwestiach nuklearnych. Jeżeli jednak uzgodnione warunki zostaną wdrożone, będzie to największy przełom dyplomatyczny na Bliskim Wschodzie od wielu lat i potencjalny początek nowego etapu stabilizacji w jednym z najbardziej niestabilnych regionów świata.
Bogdan Feręc
Źr. RTE
Photo by Saifee Art on Unsplash

