Najnowsze dane z raportu GeoDirectory Residential Buildings Report przynoszą pierwsze od dawna sygnały realnych zmian w strukturze irlandzkich zasobów mieszkaniowych. W ciągu ostatnich dwunastu miesięcy liczba opuszczonych nieruchomości w kraju zmniejszyła się o 3,5%. Choć rejestry wciąż wykazują 19 137 obiektów wymagających gruntownych prac konstrukcyjnych przed ponownym zasiedleniem, spadek ten odnotowano w od II kwartału 2025 roku w każdym hrabstwie.
Raport GeoDirectory publikowany jest cyklicznie dwa razy w roku i uznawany jest za najbardziej precyzyjną bazę budynków mieszkalnych w kraju, stanowiąc kluczowy punkt referencyjny m.in. dla Urzędu Statystycznego.
Analiza przestrzenna ujawnia wyraźny podział kraju. Problem opuszczonych nieruchomości wciąż w największym stopniu dotyka zachodnią część wyspy. W samej prowincji Connacht znajduje się 7343 takich obiektów, co stanowi aż 38,4% kwoty krajowej. Liderem niechlubnego zestawienia na poziomie lokalnym pozostaje hrabstwo Mayo, skupiające 14,2% wszystkich opuszczonych domów w Irlandii. Odrębną kwestią pozostaje ogólny wskaźnik pustostanów, obejmujący lokale zdatne do zamieszkania, ale niewykorzystywane. Ten parametr dla całego kraju pozostał na niezmienionym poziomie 3,7%, co przekłada się na 81 373 wolne lokale. Warto jednak zauważyć, że w 15 z 26 hrabstw odnotowano powolny trend spadkowy.
Największy odsetek pustych lokali skupiają hrabstwa północno-zachodnie – Leitrim (11,5%) oraz Mayo (10,3%). Na przeciwległym biegunie znajduje się skrajnie wyssany z wolnych powierzchni Dublin z wynikiem zaledwie 1,4%, a zaraz za nim Kildare (1,6%) i Waterford (2,2%).
Odbudowa i przywracanie do życia starych murów idą w parze z defensywą inwestycyjną na rynku deweloperskim. Do czerwca br. w całej Irlandii w budowie znajdowało się 30 508 budynków mieszkalnych – to roczny skok dynamiki o niemal 28%. Największe prace budowlane skupiają się wokół tradycyjnych ośrodków miejskich, głównie w Dublinie, gdzie powstaje 6107 obiektów, w Cork 3770, a w Meath 2192.
Przełożyło się to bezpośrednio na bazę adresową. W ciągu minionego roku do rejestru GeoDirectory dopisano 37 128 nowych punktów adresowych (wzrost o 12,5% rok do roku). Ponad jedną trzecią tego zasobu wygenerowała stolica (12 524 nowe adresy), a podium zamyka Cork z wynikiem 4154. Znikomy przyrost odnotowują natomiast rejon wiejskie – w Longford przybyło jedynie 116 adresów, a w Leitrim zaledwie 94.
Sytuację na rynku podsumowują eksperci. Dyrektor naczelny GeoDirectory Dara Keogh zwraca uwagę, że mimo wyraźnego ożywienia w sektorze wykonawczym prognozy krótko- i średnioterminowe wskazują, że strukturalny popyt wciąż drastycznie przewyższa dostępność lokali, trzymając wskaźniki wolnych mieszkań na historycznych minimach. Z kolei Simon MacAllister z EY podkreśla, że przekroczenie bariery 30 tysięcy mieszkań w budowie to ważny kamień milowy, wynikający głównie z inwestycji w pasie podmiejskim, skąd pracownicy codziennie dojeżdżają do metropolii.
Niewystarczająca podaż nieprzerwanie dyktuje warunki cenowe. Średnia wartość nieruchomości w skali kraju podskoczyła w maju do poziomu 437 631 euro (skok o 4,7% r/r). Tradcyjnie najwyższe stawki wykazuje Dublin ze średnią kwotą 596 997 euro, sięgając apogeum w dzielnicy Dublin 6, gdzie za dom trzeba zapłacić średnio 1 019 942 euro. Biegunem cenowym pozostaje Longford ze średnią 209 146 euro – był to zarazem jedyny okręg, w którym ceny notowały stagnację.
Całkowity zasób mieszkalny Irlandii opiewa obecnie na 2,2 miliona budynków, a zróżnicowanie pod względem typu, co wyraźnie pokazuje historyczne uwarunkowania poszczególnych regionów:
- Domy jednorodzinne (wolnostojące) stanowią 682 000 obiektów. Dominują w rejonach wiejskich – w Leitrim to 49,1% całego zasobu, a w Donegal 48%. W Dublinie budynki wolnostojące stanowią ledwie 18%.
- Domy szeregowe to 63 900 obiektów. Ten typ zabudowy przeważa w strukturze stolicy, tworząc aż 49% tamtejszego rynku mieszkaniowego.
Bogdan Feręc
Źr. Independent

