Przegrana Theresa May

Premier Wielkiej Brytanii może uznać swoją porażkę na całej linii, ponieważ nawet jej zabiegi o uzyskanie dodatkowych gwarancji, nie przyniosły dobrych rezultatów i posłowie w Izbie Gmin uznali, iż rząd, nie zastosował się do sugestii parlamentarzystów i nie zaproponował rozwiązań, jakich chciała niższa izba brytyjskiego parlamentu.

W związku z wczorajszym wieczornym głosowaniem, gdzie stosunkiem głosów 391 przeciwnych przyjęciu umowy brexitowej do 242, odrzucono rządowy projekt umowy wyjściowej. Theresa May tuż po głosowaniu wyraziła żal z takiego obrotu sprawy, zapowiadając jednocześnie, że dzisiaj odbędzie się kolejne z zaplanowanych głosowań, a to dotyczyć będzie wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej bez umowy.

O ile Izba Gmin zadeklaruje w dzisiejszym głosowaniu, iż nadal jej wolą jest opuszczenie struktur unijnych z umową, czyli uniknięcie twardego Brexitu, to już jutro czeka posłów z Wielkiej Brytanii kolejne głosowanie, a to związane będzie z opóźnieniem wyjścia Albionu z UE.

Komentatorzy z Anglii podkreślają, iż Theresa May ma jednak pewne powody do zadowolenia, gdyż skala przegranej jest nieco niższa od styczniowej, kiedy to 432 głosy były przeciwne umowie, natomiast poparło ją 202 parlamentarzystów.  Mówi się także dużo o wystąpieniu premier Wielkiej Brytanii, które miało miejsce tuż po przeliczeniu głosów i ogłoszeniu wyniku, bo Theresa May kolejny raz powiedziała Izbie Gmin: -… umowa, którą wynegocjowaliśmy, jest najlepszą z możliwych i jedynym porozumieniem, jakie mogło być osiągnięte.

Te słowa są w pewnym stopniu zapowiedzią, że odrzucenie przygotowanych dokumentów, a i następne wydarzenia, prawdopodobnie nic nie zmienią, więc nawet przesunięcie terminu wyjścia, nic nie da i umowa pozostanie w obecnym kształcie.

Co ciekawe, w Wielkiej Brytanii,  o ile odrzuci w dzisiejszym głosowaniu możliwość wyjścia bez umowy, a jutro zagłosuje za przesunięciem terminu wyjścia z UE, może dojść do pewnych zmian na scenie politycznej, gdyż niektóre koła parlamentarne pałają chęcią wcześniejszych wyborów, a i sporo mówiło się o powtórzeniu referendum wyjściowego. Tu kolejna ciekawostka, bo już nawet sama Theresa May, nie jest stanowczą przeciwniczką takiego rozwiązania i dopuszcza myśl o skierowaniu pytania o opuszczenie Unii Europejskiej do narodu.

Na koniec jeszcze jedna ważna informacja i rzeczniczka Partii Konserwatywnej powiedziała, iż szefowa tego ugrupowania, czyli Theresa May, nie planuje już powrotu do Brukseli, więc posłowie, jeżeli przyjmą projekt opuszczenia UE bez umowy, zadecydują o twardym Brexicie. W innym przypadku, czyli po jutrzejszym głosowaniu o przedłużeniu terminu wyjścia, trzeba będzie zaproponować termin, w jakim Albion opuści struktury, chociaż w tym czasie sytuacja może się diametralnie zmienić, więc UK podjąć decyzję o pozostaniu w Unii Europejskiej.

Bogdan Feręc

Źr: Reuters/PAP

Zdj: PAP

Znajdź nas:

Świat uziemia Boein
Deportacja taksówka
Translate »
RSS
Facebook
Facebook
LinkedIn