Przed Irlandią ogromne wyzwania. Pracownicy będą mieli gorzej?

Zapytano właścicieli, dyrektorów i managerów firm, o ich odczucia biznesowe i wyzwania na ten rok, a w odpowiedziach słyszy się właściwie trzy cele, jakie stawiają zarządzanym przedsiębiorstwom.

Covid zmienił cały rynek handlu i produkcji, a do tego mamy całkiem inną rzeczywistość związaną z opuszczeniem przez Wielką Brytanię Unii Europejskiej, więc i zmieniły się cele, które do tej pory wskazywały rozwój przedsiębiorstw. Jeszcze w końcówce 2019 i początkach 2020 roku, wydawało się, że rozwój można prowadzić w sposób spokojny, szukać nowych kontrahentów i stopniowo rozwijać produkcję, ale Covid zmienił podejście do tego zagadnienia i wywołał zjawisko walki o przetrwanie.

Oczywiście zmienić będą się musiały same firmy, działając bardziej agresywnie, kiedy pandemia będzie mieć się ku końcowi, a to może wywołać zjawisko większej presji na zatrudnione osoby, które będą musiały sprostać zadaniom, jakie postawią zarządy przedsiębiorstw.

Nacisk może być też położony na zwiększenie wydajności, bez jednoczesnego podnoszenia stanu zatrudnienia, więc sama praca, może stać się cięższa, a jednocześnie bardziej obciążać będzie zatrudnione osoby. Mówi się też, że po pierwszym okresie odbicia, kiedy firmy zauważą wzrosty, mogą podejmować decyzje o zwiększeniu stanu osobowego, ale nie stanie się to zbyt szybko, bo dopiero nawet rok po zakończeniu pandemii.

Kolejną kwestią pracowniczą jest absencja w pracy, a i tu może być kładziony nacisk na jej zmniejszenie, więc skończą się, a przynajmniej nie będą mile widziane jednodniowe dni chorobowe na żądanie.

Działy sprzedaży i logistyki to kolejne, które będą zmuszone zmierzyć się z całkiem nową sytuacją, bo zgaszona gospodarka Europy i świata, nie ułatwi zadania sprzedaży wyprodukowanych dóbr, a i przetransportowanie ich może dostarczać dodatkowych problemów.

Nowa rzeczywistość po covidzie i brexicie może okazać się też trudna w zakresie współpracy przedsiębiorstw na rynku lokalnym, bo każdy będzie chciał w krótkim czasie odbudować swój wcześniejszy potencjał, a to oznacza drapieżny kapitalizm. Jest też wielce prawdopodobne, iż wiele firm zdecyduje się na zakończenie współpracy z kooperantami i własnymi siłami, zapewniać sobie dostawy potrzebne do produkcji, co pominie pośredników.

Jak jednak na to zjawisko nie patrzeć, ratowanie firm, ich odbudowa i przywrócenie do stanu sprzed pandemii oraz brexitu, po pierwsze potrwa przez dłuższy czas, a ocenia się, że około 2 lata, a po drugie, to pracownicy nieść będą ten ciężar na swoich barkach, co może odbijać się na ich stanie zdrowia, również psychicznego.

Bogdan Feręc

Źr: The Irish Times

Polska-IE - © MATERIAŁ CHRONIONY PRAWEM AUTORSKIM
Rynek mieszkaniowy o
Nadanie obywatelstwa
EnglishIrishPolishRussian
EnglishIrishPolishRussian