Profesor Mirosław Matyja: Zaprzysiężenie Prezydenta RP

6 sierpnia odbyło się zaprzysiężenie Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej.
Prezydent wygłosił orędzie, w którym zastanowiły mnie co najmniej dwa aspekty.

Po pierwsze, nowo wybrany Prezydent powiedział: „Demokracja silniejsza niż kiedykolwiek”. Miał na myśli oczywiście demokrację w Polsce.
Z tym się nie zgodzę, bowiem nie ma tu odniesienia do demokracji z przeszłości – chyba tylko szlacheckiej.
Jak wiadomo od 30 lat funkcjonuje w Polsce system semidemokratyczny, a więc tzw . demokracja połowiczna. Trudno więc porównywać coś, co nie istnieje, albo istnieje jedynie cząstkowo.

Po drugie, Prezydent zaznaczył: „Będę prezydentem polskich spraw, to nie było jedynie hasło wyborcze, to przewodnia myśl mojej prezydentury.
Nie za bardzo rozumiem to stwierdzenie. Przecież inna opcja w ramach funkcji Prezydenta RP nie wchodzi w ogóle w grę. Czy jest jakieś inne wyjście na tym stanowisku, jak tylko reprezentowanie polskich spraw?

Stanowisko prezydenta RP to nie tylko zaszczyt i najwyższe stanowisko w państwie, ale to również obowiązki wynikające z Konstytucji. Mówiąc bardziej przyziemnie: pensja prezydencka pochodzi również z podatków obywateli, którzy go nie wybrali.

W ramach tych obowiązków jest się prezydentem wszystkich Polaków – nie trzeba tylko wyciągać dłoni do innych. Należy w ramach tej funkcji stać ponad podziałami partyjnymi i ideologicznymi. Dla Prezydenta RP nie powinno być jednej albo drugiej strony. Dla niego ma być tylko jedna strona: polska strona. Tu nie chodzi o wyciągnięta dłoń – trzeba pełnić tę funkcję z szeroko wyciągniętymi ramionami w stronę społeczeństwa.

Profesor Mirosław Matyja

Polska-IE: Udostępnij...
EnglishIrishPolishRussianSpanish
EnglishIrishPolishRussianSpanish