Profesor Mirosław Matyja: Polska gospodarka radzi sobie lepiej niż cała Unia Europejska

Co mi z tego, że ogródek sąsiada jest zachwaszczony, skoro w moim ogródku rośnie tylko perz?

Polscy politycy uwielbiają porównania z innymi państwami Europy i świata, aby podbudować morale w Narodzie. Szczególnie słyszymy i czytamy te porównania w okresie obecnego koronowego kryzysu.

Premier i poszczególni ministrowie aż prześcigają się w tych pokazowych i wyolbrzymionych porównaniach. Dowiadujemy się, że Polska gospodarka radzi sobie lepiej niż cała Unia Europejska, system zdrowia w naszym kraju jest co prawda przeciążony, ale lepszy niż w niektórych zamożnych państwach europejskich, szpitalnictwo polskie słania się na nogach, ale inni mają jeszcze gorzej itp. Czyli propaganda sukcesu na całego. Problemem jest jednak to, że jest to propaganda pełną gębą, ale sukcesów brakuje.

Skąd ta słabość do porównań? Można by się na przykład skupić na sytuacji w Polsce i nie oglądać się na inne państwa.

Co mi da świadomość tego, że w Belgii sytuacja covidowa jest gorsza niż w Polsce, skoro w Polsce jest co najmniej zła? Po co mi wiedzieć, że w Polsce bezrobocie jest niższe niż w innych krajach unijnych skoro młodzi ludzie tracą pracę i uciekają za granicę?

Ciekawy jestem, kiedy nasi politycy zaczną porównywać sytuację w Polsce z sytuacją w Jemenie lub Korei Północnej.

Porównania są niebezpieczne i są niewątpliwie oznaką słabości tego, który porównuje.

Profesor Mirosław Matyja – Matyja Publishing

Polska-IE: Udostępnij
Święta z ogranicze
STOSUJ ODBLASKI! BĘ