Profesor Mirosław Matyja: POLAKÓW ROZMOWY W 2030 ROKU

Rozmowa małżonków…

Rodzina Nowaków mieszka we wschodniej Polsce. Przez wiele lat prowadzili spokojne życie, nie angażując się politycznie. Dla Nowaków było jasne, ze trzeba głosować na partię Prawo i Sprawiedliwość i na wszystko, co się wokół tej partii kręciło.

Jednak czasy się zmieniły. Od paru lat wszystko się pozmieniało w Polsce. Nie żeby było gorzej, to na pewno nie. Ale jest inaczej. Dawniej decyzje podejmowane były w Warszawie. Był PiS, było 500+ i parę innych rzeczy… i był spokój.

Teraz trzeba samemu, jak to mówią, współdecydować. Dorosłe dzieci Nowaków, nie mówiąc już o dorastających wnukach, są zachwycone tym systemem demokracji bezpośredniej. Nowakom jednak czasem z tym dziwnie. Ot, nie nauczeni ponoszenia odpowiedzialności za państwo. W niedziele przy kawie można podyskutować cos niecoś na ten temat.

Kaziu: “Helenko, myślisz, ze dobrze zagłosowaliśmy dzisiaj?”

Helenka: “Kaziu, nie wiem dlaczego masz ciągle wątpliwości?”

Kaziu: “Widzisz Helenko, dawniej tego nie było. Była decyzja gdzieś tam w Warszawie i nie było kłopotu»

Helenka: «Ależ Kaziu, właśnie dawniej był kłopot. Przekupni posłowie decydowali w Sejmie, uchwalali jakieś ustawy na szybko, a ludzie byli dobrzy tylko do płacenia podatków».

Pan Kaziu się zastanowił: «To się wszystko zgadza Helenko. Ale czasem wydaje mi się, że my teraz musimy za tych darmozjadów decydować».

Pani Helenka uśmiechnęła się: «Po pierwsze Kaziu, w Warszawie jest już o wiele mniej darmozjadów, niż jeszcze parę lat temu, a po drugie, my decydujemy za siebie, a nie za nich. Lepiej, że to Naród decyduje w ważnych sprawach, niż «ci na górze»».

Pan Kaziu znowu się zastanowił: «Dawniej wierzyliśmy ślepo w PiS – zawsze dal jakieś pieniądze».

Pani Helenka: «Kaziu drogi, co ty wygadujesz? Nasza mała firma splajtowała przez ten twój PiS i przepisy, jakie wprowadzali. Odebrali nam wszystko i rzucali po parę groszy».

Pan Kaziu nadal jest niepewny słuszności wypowiedzi zony: «No tak, ale władza to jest władza, tak zawsze było».

Pani Helenka wykazuje się dużą cierpliwością wobec męża: “Boże mój, Kaziu – cóż to była za władza! Kolesie i znajomi. Każdy z nich szukał swojego zysku. Teraz wiedza, ze im patrzymy na ręce. Słyszałeś, ze ludzie nawet nie chcą kandydować na posłów?”

Pan Kaziu: “No właśnie Helenko, dawniej bili się o władzę, a teraz wszystko stało się takie spokojne i … podejrzanie normalne”.

Pani Helenka roześmiała się: “No widzisz – właśnie o to chodzi. Ludzie się nie oburzają, nie protestują, bo wiedzą, że sami decydują. A ty się tym martwisz. Cieszmy się, że jest tak, a nie jak parę lat temu. Pamiętasz ten cały kabaret 10 lat temu? Korona, chaos i brak odpowiedzialnych polityków? Wszystko się zmienia na lepsze. Ludzi czasem Tylko przerasta ten spokój i ta nowa demokracja. Polacy chcieliby się buntować, a nie decydować”

Pan Kaziu westchnął: “Chyba masz rację Helenko. Więc myślisz, że dziś dobrze zagłosowaliśmy?”

Pani Helenka: “Ależ Kaziu, sam podpisałeś to weto przeciw ustawie szkolnej. Robimy to dla naszych wnuków. Taka pani minister od szkolnictwa nie będzie ludziom dyktować, jak dzieci w Polsce maja być wychowane.”

Pan Kaziu pomyślał chwile: “I myślisz, ze to przejdzie w tym referendum?”

Pani Helenka: “Ja jestem o tym przekonana – musi przejść. Rodzic pozostaje na całe życie rodzicem. Ja wiem jak matki zagłosują, Ty wiesz jak ojcowie zagłosują. A że ta minister dostanie po łapach – to jej nie zaszkodzi. Może nawet poda się do dymisji”.

Pan Kaziu uśmiechnął się: “Chyba masz racje Helenko”.

Profesor Mirosław Matyja – Matyja Publishing

Polska-IE: Udostępnij
Covidowe paszporty p
Blokada prawdopodobn
EnglishIrishPolishRussian
EnglishIrishPolishRussian