Profesor Mirosław Matyja: Kukizowski kotlet schabowy

Mój ostatni post sprowokował małą inwazję komentarzy. Prawie wszyscy komentatorzy zgadzają się z faktem, że spożywanie odgrzewanych potraw jest niezdrowe i na dłuższą metę może być nawet trujące.
Zgadzam się z tym poglądem całkowicie.
Konsumowanie odgrzewanych potraw jest bardzo powszechnym zwyczajem, ale może mieć groźne dla zdrowia skutki .

Podobnie jest w polityce. Odgrzewanie starych programów wyborczych szkodzi nie tylko politykom (którzy je odgrzewają), ale przede wszystkim budzi obawy konsumentów politycznych czyli wyborców/obywateli.

Jeśli jakaś partia polityczna (Kukiz’15) wchodzi z programem wyborczym do parlamentu w 2015 roku (JOW), potem zapomina sobie o nim i wreszcie parę lat później odgrzewa jego resztki, to nie wskazuje na nic dobrego.

Jeszcze gorzej jest, gdy ten program zostaje przyprawiony dopiskami (przyprawami), które akurat są chodliwe na rynku politycznym, np. demokracją bezpośrednią.

Konsumenci polityczni lubią świeże, zdrowe i perspektywiczne programy polityczne. Natomiast nie mają zaufania do odgrzewanych i źle przyprawionych resztek programowych.

Tak wiec, odgrzewanie programów politycznych i chaotyczne ich przyprawianie szkodzi zdrowiu wyborców i wpływa negatywnie na ich zaufanie do partii politycznej, tym bardziej, gdy jej ukierunkowanie jest niepewne, chwiejne i nacechowane chaosem.

Wróćmy jednak do spraw kulinarnych. Jako przykład może posłużyć klasyczna polska potrawa: kotlet schabowy. Przypuśćmy, że odgrzewamy go kilka razy, następnie jeszcze potniemy ostrym nożem na kawałki i przyprawimy czym się da, w nadziei , że goście rzucą się na to „niezdefiniowane jadło”. Czy ktoś się tego tknie? Mam tu poważne wątpliwości.

Profesor Mirosław Matyja – Matyja Publishing

Polska-IE: Udostępnij
Podpisz europejską
POTĘŻNE UDERZENIE
EnglishIrishPolishRussian
EnglishIrishPolishRussian