Prof. Mirosław Matyja: Problemy polskiej demokracji. Część 3

Pojęcie kultury politycznej wiąże się z ideą społeczeństwa obywatelskiego, pozostającego w symbiozie z funkcjonalnością demokracji. Wydaje się, że optymalnym jest takie ujęcie społeczeństwa obywatelskiego, które odnosi się do sfery społecznej, gospodarczej i politycznej jako form aktywności w procesie polityczno-decyzyjnym. Zaś kultura polityczna jest w tym kontekście ogółem postaw, wartości i wzorów zachowań dotyczących wzajemnych stosunków rządzących i obywateli. Społeczeństwo obywatelskie i kultura polityczna są więc ze sobą nierozerwalnie powiązane.

Trójkąt społeczeństwo-państwo-gospodarka powinien mieć swoje umocowanie w założeniach  ustawy zasadniczej, która stanowi prawo praw i stoi (albo powinna stać) ponad innymi aktami prawnymi.

Aktualnie istniejąca Konstytucja RP została uchwalona w 1997 roku pod koniec kadencji rządów socjaldemokracji.  Moment legislacyjny był dla socjalistów wymarzony, bowiem od grudnia 1995 roku urząd prezydenta sprawował nie kto inny jak postkomunista, lider partii SLD Aleksander Kwaśniewski.

W referendum konstytucyjnym zapytano obywateli jedynie o projekt konstytucji przyjęty przez ówczesną lewicową większość parlamentarną. Wzięło w nim udział zaledwie 43 proc. obywateli, z czego tylko 53 proc. opowiedziało się za przyjęciem konstytucji. Było to niespełna 6,5 mln uprawnionych do głosowania. Trudno zatem powiedzieć, że konstytucja odzwierciedla poglądy przeważającej większości obywateli na państwo. Z pewnością przeciętna książka kucharska jest logiczniej opracowana i sformułowana, aniżeli aktualna polska ustawa zasadnicza.

Nowa konstytucja z 1997 roku nie rozwiązywała wielu trudności, do tego prowadziła wiele niejasności prawnych i legislacyjnych. Prawodawcy nie ustosunkowali się do kwestii braku suwerenności Polski w okresie PRL, roli aparatu represyjnego czy współpracy wielu agend państwowych ze Związkiem Sowieckim. Nie podjęto problemów polonijnych, w związku z pozostawaniem wielu obywateli poza granicami kraju, wywłaszczenia mienia, odbierania obywatelstwa i wielu innych.

W Konstytucji RP pojawiają się jedynie wzmianki o „demokracji bezpośredniej”, która jednak sterowana jest odgórnie, stąd wszelkie „demokratyczne” decyzje podejmuje się w partyjnym Sejmie.

Historia nauczyła nas, że konstytucja Polski winna odpowiadać swoim czasom. Dzisiejsza ustawa, pisana na miarę Polski XXI wieku, wymaga poważnych zmian. Powinna dać instrumenty prawne do prowadzenia własnej suwerennej polityki i zachowania bezpieczeństwa oraz współdecydowania obywateli o losie państwa.

Istotne jest także ukonstytuowanie wpływu obywateli na proces decyzyjny w państwie polskim. I tu otwiera się szansa na wprowadzenie do konstytucji zapisów dotyczących wiążącej roli referendum jako decyzyjnej formy wyrażania woli obywateli i kontroli społecznej oraz praktyki inicjatywy obywatelskiej – generującej referendum.

Nowa ustawa zasadnicza powinna otworzyć obywatelom drogę do współdecydowania o losach państwa.

Sprawowanie władzy i jej utrzymanie w Polsce kłóci się z zasadami etycznymi, ponieważ sprowadza się do dominacji rządzących nad rządzonymi. Politycy określają poniekąd sami swoje własne wymogi „etyczne” i swój własny kodeks postępowania. Czy jednak krętactwo, matactwa finansowe i nagminna korupcja są wyrazem godnej naśladowania postawy etycznej albo moralności? Spójne i utrwalone reguły postępowania w ramach oddolnej demokracji przyczyniłyby się bez wątpienia do wykrystalizowania wzorca etycznego w oparciu o wartości chrześcijańskie, do których przede wszystkim odwołują się Polacy. Ustawa zasadnicza winna stać na straży prawa do życia i własności oraz współdecydowania obywateli w sprawach, które ich bezpośrednio dotyczą.

Ciąg dalszy jutro.

Prof. Mirosław Matyja – Polish University Abroad / Londyn

Podziel się:

Local Property Tax S
A pogoda swoje
EnglishIrishPolishRussianSpanish
EnglishIrishPolishRussianSpanish
RSS
Facebook
Facebook
LinkedIn