Premier wiedział już w sobotę. Rządowy plan szczepień zaczyna się sypać

Sprawa ze szczepionkami firmy AstraZeneca, które doczekały się czasowego wstrzymania, zaczęła się już w sobotę wieczorem.

Wtedy właśnie w rozmowie telefonicznej z zastępcą naczelnego lekarza kraju dr. Ronanem Glynnem, premier Martin otrzymał informację, że szczepionki Oxford/AstraZeneca, mogą powodować potencjalne problemy z krzepliwością krwi. Co ciekawe, minister zdrowia Stephen Donnelly, dowiedział się o tym dopiero w niedzielę rano, a i w tym samym niemal czasie podjął decyzję o wstrzymaniu podawania tej wakcyny.

Wcześniej miało wydarzyć się znacznie więcej, bo zebrał się Narodowy Zespół ds. Zdrowia Publicznego i Krajowy Komitet Doradczy ds. Szczepień, by podjąć decyzje i wydać zalecenia o wstrzymaniu podawania szczepionki AstraZeneca. Co może zastanawiać i o tym minister zdrowia dowiedział się dopiero rano.

Mówi się jednak, że decyzję o zawieszeniu podawania szczepionek, należą do decyzji klinicznych, więc decyzja ministra zdrowia, miała być wyłącznie sprawą techniczną, która sankcjonuje wcześniejsze decyzje zespołów.

Niestety sprawa nie kończy się tylko na tym, bo będzie miała dalej idące konsekwencje, a te, dotyczyć będą wszystkich mieszkańców Irlandii. Chodzi o plan szczepień, który zakładał, że to ilość podanych szczepionek, będzie jednym z głównych elementów do obniżania poziomów ograniczeń, a w pierwszej fazie, niższego stopnia obostrzeń, mieliśmy doczekać się, kiedy zaszczepionych zostanie ok. milion osób. To jednak oparte było na wyliczeniach związanych z produktem Oxford/AstraZeneca, a skoro ten doczekał się decyzji o jego wstrzymaniu, cały program irlandzkich szczepień, kolejny raz spotka się z opóźnieniami.

W tym tygodniu planowano zaszczepić brytyjską szczepionką ok. 30 000 osób, gównie pracowników związanych służbą zdrowia.

Niezależnie od tego, a szczepionka poddawana jest obecnie ocenie europejskich organów zdrowia, Irlandia nadal spodziewa się, że na wyspę do kwietnia dotrze ponad 800 000 dawek wakcyny AstraZeneca, aby po stwierdzeniu jej bezpieczeństwa, ponownie została podana. O ile takie dawki dotrą do Irlandii, zostaną podane, to wraz z innymi, dadzą dużą ilość zaszczepionych, więc do lata, poziom ograniczeń, mógłby zostać znacznie obniżony.

W tej sprawie powstaje jednak wiele pytań, głównie o bezpieczeństwo szczepionki Oxford/AstraZeneca, a i pozostają obawy, czy obecnie produkowane, są odpowiednie dla wszystkich grup wiekowych. Problem polega na tym, że po doniesieniach prasowych, nawet w chwili ponownego uznania brytyjskiego produktu za szczepionkę bezpieczną, w społeczeństwie może wystąpić opór, przed pobraniem tej właśnie wakcyny i ilość odmów jej przyjęcia, znacznie wzrośnie.

Obecnie ważne jest, aby prowadzona ocena była rzetelna, i aby rozwiano wszelkie wątpliwości oraz obawy.

Bogdan Feręc

Źr: Independent

Polska-IE: Udostępnij
EnglishIrishPolishRussian
EnglishIrishPolishRussian