Premier przyrzekł, że nie odwoła świąt

Szef rządu Micheál Martin zapewnił, a nawet złożył solenną obietnicę, że święta Bożego Narodzenia, z całą pewnością się odbędą, ale dodał, że będą też inne od poprzednich.

Premier Martin tłumaczył, iż jego gabinet i władze medyczne, robią obecnie wszystko, co w ich mocy, aby zmniejszyć w kraju ilość zakażeń, co pozwoli na obniżenie poziomu ograniczeń i spędzenie prawie normalnie świąt Bożego Narodzenia. Szef gabinetu podkreślił również, że obecnie, nie może powiedzieć, do jakiego poziomu obniżony zostanie stopień ograniczeń, ale stwierdził, iż powinien obowiązywać przynajmniej trzeci.

Premier Martin sugerował również, że mogą być w kraju obszary, gdzie będą niższe i wyższe poziomy obostrzeń, ale wynikać to będzie z ilości zakażeń w danym regionie.

Rząd i Krajowy Zespół ds. Zdrowia Publicznego, analizują obecnie sytuację i zastanawiają się, jak zniesienie piątego poziomu bezpieczeństwa zdrowotnego, zmieni sytuację w czasie trzech tygodni, jakie po 1 grudnia pozostaną do świąt Bożego Narodzenia. Wydaje się, że najbardziej odpowiednim postępowaniem byłoby utrzymanie najwyższego poziomu, ale nie jest to możliwe, głównie ze względu na okres, w którym mieszkańcy Irlandii, przygotowywać będą się do Bożego Narodzenia. W tym przypadku chodzi głównie o sklepy, gdzie większa ilość klientów, oznaczać będzie zwiększone ryzyko transmisji wirusa SARS-CoV-2.

Pojawiły się już głosy, a te pochodzą od członków Krajowego Zespołu ds. Zdrowia Publicznego, że wraz z obniżeniem poziomu, np. do trzeciego, powinno się wprowadzić dodatkowe obostrzenia, przede wszystkim dla handlu. Wtedy w sklepach ściśle miałyby przestrzegane być zasady bezpieczeństwa, czyli obowiązkowe, jak ma to miejsce obecnie, noszenie masek, obowiązkowa dezynfekcja rąk, a ilość klientów w sklepach, odpowiadać powierzchni placówki. W tym ostatnim zakresie personel sklepów miałby też pilnować dystansu społecznego, więc zasada dwóch metrów, byłaby ponownie ściśle przestrzegana.

W tej sprawie, czyli opinii NPHET, a dotykającej sklepów, pojawiły się też głosy przeciwne, które mówią, że to niemożliwe, by w okresie wzmożonych przedświątecznych zakupów, udało się bezproblemowo przestrzegać proponowanych rozwiązań, a i powstałyby przed sklepami kolejki, co nie jest pożądane w okresie jesieni i zimy, bo może powodować zwiększoną zachorowalność.

Zespół złożony z ekspertów rządowych i przedstawicieli NPHET zastanawia się również, co ze świątecznymi odwiedzinami? Uważa się, że nie można utrzymać obecnego zakazu składania wizyt, bo po pierwsze byłby on nagminnie łamany, a i drastyczne ograniczenie ilości osób, nie jest dobrym rozwiązaniem. Pojawiła się w tej kwestii opinia, iż wydane zostanie zalecenie, aby świąteczne spotkania, ograniczyć do wąskiego grona rodziny i z zachowaniem szczególnych środków bezpieczeństwa.

Jaki poziom ograniczeń obowiązywać będzie od 1 grudnia, jakie dodatkowe obostrzenia wprowadzone zostaną w sklepach, a i jak to wszystko wpłynie na same święta Bożego Narodzenia? Tego dowiemy się na około tydzień przed zniesieniem piątego poziomu obostrzeń.

Bogdan Feręc

Źr: Gov.ie/RTE

Polska-IE: Udostępnij
Od jutra nowy system
Łukasz Tygerski: Ja