Premier pod naporem żądań. Chcą drugiego poziomu ograniczeń

Za nieco ponad dwa tygodnie powinna zakończyć się blokada poziomu piątego, a wydaje się, że tak będzie, gdyż wskaźniki, pokazują pozytywny obraz sytuacji.

Wprowadzając w kraju kolejny „lockdown”, rząd zadziałał, jak nakazywała potrzeba chwili, co okazało się dobrym rozwiązaniem i ilość przypadków zakażeń znacząco spadła, więc jest obecnie niska. Wczoraj w kraju odnotowano 362 nowe przypadki, co pozwala sądzić, że trzeci poziom ograniczeń po 1 grudnia jest prawie pewny.

Tu jednak pojawiają się głosy członków Fianna Fáil, którzy naciskają na premiera Micheá Martina, by ten, wprowadził ograniczenia, ale poziomu drugiego.

Tak niski poziom obostrzeń, nie będzie miał raczej zastosowania, tuż po zdjęciu blokady krajowej, bo posłowie i senatorowie z Fianna Fáil chcą, aby wprowadzony był na same święta Bożego Narodzenia. Poziom trzeci, który prawdopodobnie będzie obowiązywał wraz z początkiem grudnia, o czym wspomniał premier Martin, pozwoli na odwiedziny w domach, jednak tylko w ramach hrabstwa, ale nadal ograniczać ma działalność kawiarni, pubów i restauracji, które będą mogły działać, ale wyłącznie w formie „na wynos”. To z kolei kłóci się z irlandzką tradycją, bywania w okresie świat w tych miejscach i organizowania w nich spotkań w gronie znajomych oraz przyjaciół, więc pojawiły się naciski, by na czas świąt, poziom restrykcji obniżony został do drugiego.

Inaczej ma się sprawa przy poziomie drugim, bo wtedy, można podróżować po całym kraju, odwiedzać inne domy, a i restauracje oraz puby, mogą być otwarte, chociaż przyjmować ograniczoną ilość gości.

Niektórzy z przedstawicieli Fianna Fáil poszli nawet o krok dalej, bo na wczorajszym wieczornym posiedzeniu partii parlamentarnej, zażądali, aby drugi poziom ograniczeń, zaczął obowiązywać już po zniesieniu pełnej blokady. Posłowie twierdzili, że okres wyrzeczeń i poświęceń, na jakie zgodzili się mieszkańcy wyspy, musi się skończyć i rząd powinien pozwolić ludziom odetchnąć, a jednocześnie dać możliwość przygotowania się i zorganizowania sensowych świąt. Kolejny z przedstawicieli Fianny stwierdził, że poziom trzeci, jaki proponuje rząd, będzie wpływał na społeczeństwo „demoralizująco”, bo spodziewa się ono, że z początkiem grudnia, ponownie otrzyma dużą swobodę i będzie mogło wrócić do swoich przyzwyczajeń.  

Ugrupowanie Fianna Fáil chce wymusić na premierze, aby odpowiedzialność za stan epidemiologiczny kraju, po zniesieniu blokady, ale też w okresie świąt, przerzucił na społeczeństwo, które samo ma się chronić przed koronawirusem, więc korzystać ze swobód poziomu drugiego, ale stosować inne, dodatkowe samoograniczenia.

Żądania własnej partii to jedno, z czym musi zmierzyć się premier Martin, bo pojawia się na horyzoncie kolejne zagrożenie, a tym jest, przynajmniej dla rejonów przygranicznych, zniesienie części obostrzeń, więc otwarcie biznesu na Północy. To oznacza, że w okresie przedświątecznym, wiele osób, prawdopodobnie zechce jechać do Irlandii Północnej na zakupy, a to może mieć wpływ na ilość zakażeń w Republice. Ostatecznej decyzji w tej sprawie nie ma, ale Stormont, zastanawiać się będzie nad tym zagadaniem na jutrzejszym posiedzeniu północnoirlandzkiego parlamentu.

Jak postąpi rząd? Tego dowiemy się na kilka dni przed 1 grudnia.

Bogdan Feręc

Źr: Fianna Fail/Independent

Polska-IE: Udostępnij
Chef Jakub – Writt
Rząd przedłuży pr