Premier i minister bez kontaktu

Leo Varadkar i Eoghan Murphy nie mają kontaktu z osobami w swoim wieku, powiedzieli Gordon Hickey i jego mąż Joel Vivas, którzy od lat próbują kupić mieszkanie.

Obaj panowie są dosyć dobrze sytuowani, jednak nadal nie stać ich na zakup własnego mieszkania, a wszystkiemu winne są ceny domów. Gordon i Joel wynajmują mieszkanie w Islandbridge w Dublinie, jednak wraz z nimi przebywa tam sublokator, ponieważ czynsz jest na tyle wysoki, że zarówno biznesmenowi, jak i specjaliście z dziedziny IT, zależy na obniżeniu kosztów najmu.

To tylko przykład, bo osób w podobnej sytuacji jest w Irlandii mnóstwo, a do pogarszającej się sytuacji mieszkaniowej, każdego miesiąca dołączają kolejne setki osób, które mogą tylko obserwować comiesięczne wzrosty cen.  

Gordon i Joel proponują również rządowi, aby starając się naprawić sytuację mieszkaniową, poszedł drogą Nowej Zelandii, gdzie wprowadzono zakaz zakupu mieszkań i domów cudzoziemcom oraz firmom, w tym zagranicznym, które nie zamierzają osobiście korzystać z lokali, jakie chcieliby nabyć.

To rozwiązanie w sposób właściwie jednoznaczny blokuje możliwość zakupu mieszkań i domów przez fundusze inwestycyjne, które skupują mieszkania, aby następnie je wynajmować, a i kształtować ceny na rynku najmu. Co istotne, fundusze mogą gromadzić w swoich rękach potężne ilości lokali, a w chwili, kiedy koniunktura zacznie się zmieniać, sprzedać je z dużym zyskiem, co także może wpływać na rynek sprzedaży mieszkań.

Obaj panowie mają sporo zarzutów do irlandzkiego rządu, który nie działa wystarczająco sprawnie w kwestii całego rynku mieszkaniowego, ale ich opinia, pokrywa się ze zdaniem większości osób, które mieszkają w wynajętych domach lub z rodzicami, a chciałyby kupić swoje własne mieszkanie.

W tej sytuacji kolejny raz powstaje pytanie: Czy w kraju coś się zmieni i gabinet zareaguje w odpowiedni sposób, by rozwiązać problem mieszkaniowy?

Wydaje się, że rząd nie może już teraz liczyć na wyrozumiałość mieszkańców Irlandii, bo stracił bardzo dużo czasu, by zapobiec tak dramatycznej sytuacji na rynku, to zaczyna odbijać się na jego wizerunku, co w konsekwencji oznacza niższe poparcie społeczne. Oczywiście gabinet i Ministerstwo Budownictwa twierdzi, że działa na rzecz rozwiązania kryzysu, ale w ocenie znacznej części mieszkańców Irlandii są to działania niewystarczające lub wręcz pozorne.

Przeciwnicy obecnej władzy mówią, iż nieudolność gabinetu w kwestii mieszkaniowej jest tak duża, że ten powinien już dawno być zdymisjonowany, ponieważ wpędzi kraj w głęboką zapaść mieszkaniową. Jednocześnie ze wszystkich możliwych stron płyną wezwania i apele, aby porzucić tworzenie nowych planów pomocowych, dla osób pragnących kupić własne „M”, a skoncentrować się na budowaniu dużej ilości mieszkań i domów, które samoistnie zmienią koniunkturę na rynku mieszkaniowym. Rozwiązaniem w tej sytuacji stanie się budowanie bloków mieszkalnych, jednak z w pełni funkcjonalnych, czyli z sypialnią, kuchnią, łazienką i salonem, a nie jak w przypadku jednego z deweloperów, jedną kuchnią i jednym salonem na 40 mieszkań.

Bogdan Feręc

Źr: Independent/FF/SF

Znajdź nas:

Wybory lokalne z For
Tańsze rozmowy i sm
Translate »
RSS
Facebook
Facebook
LinkedIn