Prawdziwy Polak, czyli jaki?

Podziały wywołane przez polityków w społeczeństwie są spore, a to ujawniło się w ostatniej audycji „Studio Dublin”.

Przyznać muszę, że prowadzący audycję Tomasz Wybranowski, tonował wypowiedź jednego z mówców, jednak ten kilka razy wypowiedział słowa, a „prawdziwych Polakach”. Z pełną szczerością powiem, że uodporniony w zasadzie jestem na tego typu wypowiedzi, ale ta jakoś wyjątkowo mnie poruszyła, może dlatego, że współpracując z mediami prawicowymi, a do tych poglądów jest mi bardzo daleko, nigdy nie odczułem, nawet w chwilach ożywionej dyskusji, podobnego tonu lub sugestii.
Chodzi o samo stwierdzenie „prawdziwa Polonia”, w domyśle prawdziwi Polacy, które użyte było w kontekście wypowiedzi mieszkańca Wiednia, a ten, jako działacz polonijny, miał się chyba czuć lepszym ode mnie.

Drogi Panie, proszę więc wyjaśnić mi, w czym ja jestem gorszy od Pana? Dlaczego ja nie jestem prawdziwym Polakiem? Jakie w końcu ma Pan prawo do tego, aby tak właśnie określać siebie i osoby, które z Panem współpracują?
Postawione tu pytania są retoryczne, więc jest mi obojętne, czy udzieli mi Pan na nie odpowiedzi, czy też nie.

W całej sprawie chodzi o to, że my Polacy, nie umiemy szanować siebie wzajemnie, a wymagamy tego od innych. Tu zastosuję w stosunku do Pana pewien przytyk i zaznaczam, że jako „prawdziwy Polak”, głosujący na dobrą zmianę, powinien to zrozumieć przesłanie: – Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci (w nią) kamieniem. (J 8,8-11)


Bogdan Feręc – ateista, który przeczytał kilka razy Pismo Święte

Znajdź nas:

Egzaminatorzy są ni
Dolnośląscy „kry
Translate »
Translate »
RSS
Facebook
Facebook
LinkedIn