Statystyki udostępnione przez Komisję Regulacji Usług Publicznych (CRU) wyznaczają kolejną niechlubną granicę w domowych budżetach mieszkańców Irlandii. Kwietniowe odczyty pokazują historyczną skalę zadłużenia, ujawniając fundamentalny kryzys kosztów utrzymania.
To bezsprzecznie skutek polityki rządu koalicyjnego Fianna Fáil i Fine Gael, który w decydującym momencie ubiegłego roku wycofał się z udzielenia powszechnego wsparcia energetycznego, pozostawiając setki tysięcy rodzin samych sobie.
Zestawienie liczbowe nie pozostawia miejsca na łagodną interpretację, bo 322 298 (marzec 318 735) gospodarstwa domowe zalegały w kwietniu z opłatami za energię elektryczną, co stanowi aż 14% wszystkich odbiorców w kraju. Natomiast 186 380 z nich zmaga się ze stałym zadłużeniem, którego opóźnienia przekraczają minimum trzy miesiące. Jak dodaje regulator, również 185 940 odbiorców gazu ziemnego wpadło w pętlę nieregularnych płatności, co potwierdza szeroki wymiar problemu.
Od końca 2016 roku, gdy CRU rozpoczęło monitorowanie tych wskaźników, a wówczas z płatnościami zalegało 271 173 domostw, sytuacja uległa drastycznemu pogorszeniu, przebijając poziomy notowane u tuż po drastycznych wzrostach cen prądu i gazu w początkach 2022 roku.
Świadome odcięcie od pomocy
Rząd od lat ma pełną wiedzę o rosnącym drenażu kieszeni mieszkańców kraju, a mimo to podjął arbitralną decyzję o wycofaniu powszechnych dopłat energetycznych w październikowym budżecie. Odmowa przyznania kolejnych ulg energetycznych odbyła się bez jakichkolwiek racjonalnych przesłanek świadczących o tym, że presja cenowa opadła.
Skutki tego zaniechania nadeszły błyskawicznie i tylko od momentu anulowania ulg liczba niewypłacalnych domostw powiększyła się o niemal 22 000. Zastąpienie realnego wsparcia finansowego powołaniem wsparcia celowanego, okazało się zabiegiem czysto wizerunkowym, które nie przyniosło żadnych namacalnych efektów. Do tego powołano nową grupę zadaniową do oceny problemu ubożenia energetycznego, a od chwili ogłoszenia powstania tego gremium w czerwcowym harmonogramie, do listy dłużników dopisało się kolejne 24 000 rodzin.
Nierówność priorytetów: Centra danych kontra obywatele
Analiza działań gabinetu odsłania także głęboką asymetrię w traktowaniu odbiorców indywidualnych oraz sektora wielkiego biznesu. W czasie gdy przeciętne gospodarstwo domowe zmuszone jest mierzyć się z zapowiedzią podwyżki kosztów opłat przesyłowych o 41 euro, giganci technologiczni zarządzający centrami danych, mogą liczyć na systemowe przywileje.
Irlandzki rząd zyskał unijną akceptację na przekazanie 300 milionów euro w formie wsparcia dla dużych przedsiębiorstw. Dokładnie taka sama kwota pozwoliłaby na wypłatę bonu energetycznego w wysokości 125 euro dla każdego gospodarstwa domowego w kraju. Dopełnieniem tej wrogiej wobec użytkowników indywidualnych polityki energetycznej jest fakt, że w wyznaczonych obszarach opłat sieciowych, centra danych otrzymały rabaty sięgające 150 000 euro.
Tym samym promowanie wysokoenergetycznego przemysłu cyfrowego, a kosztem rezygnacji ze wsparcia zwykłych obywateli, bezpośrednio wyśrubowało stawki prądu w Irlandii do najwyższych poziomów w całej Europie.
Jest to też wpychanie tysięcy rodzin w długi w imię ochrony rentowności podmiotów komercyjnych, co z kolei pokazuje, jak bardzo oficjalna linia rządu minęła się z codzienną rzeczywistością społeczną.
Bogdan Feręc
Źr. RTE
Fot. CC Ianinhoose

