Site icon "Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Reklama
Reklama

Pracują, a państwo za nich płaci. Spór o wsparcie dla Ukraińców w Irlandii nabiera temperatury

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Debata o kosztach wsparcia dla tzw. uchodźców wojennych z Ukrainy w Irlandii wchodzi w nową, coraz bardziej polityczną fazę. Poseł Sinn Féin publicznie skrytykował sytuacje, w których Ukraińcy „z naprawdę dobrą pracą” nadal korzystają z państwowego wsparcia w zakresie zakwaterowania. Jego zdaniem system wymaga przeglądu, aby pomoc była ściślej powiązana z rzeczywistą sytuacją dochodową beneficjentów.

Chodzi o funkcjonujący w Irlandii program Accommodation Recognition Payment (ARP), w ramach którego prywatne gospodarstwa domowe otrzymują obecnie 600 euro miesięcznie za udostępnienie zakwaterowania osobom uciekającym niegdyś przed wojną. Mechanizm ten miał zachęcić rodziny do przyjmowania uchodźców i odciążyć państwo z konieczności budowy masowej infrastruktury tymczasowej. Według aktualnych danych około 42 tys. Ukraińców mieszka w irlandzkich domach prywatnych w ramach tego systemu. W skali kraju przebywa ich znacznie więcej, bo łącznie ponad 100 tys. osób objętych tymczasową ochroną od początku rosyjskiej inwazji. Program ARP stał się natomiast jednym z filarów irlandzkiej odpowiedzi humanitarnej.

Kontrowersje budzi jednak fakt, że wsparcie nie jest wprost uzależnione od poziomu dochodów uchodźców. Poseł Sinn Féin wskazał, że część osób pracuje w pełnym wymiarze godzin i osiąga stabilne dochody, a mimo to nadal mieszka w lokalach objętych dopłatą. W jego ocenie system powinien uwzględniać sytuację finansową beneficjentów, aby uniknąć sytuacji, w której państwo finansuje czynsz osobom zdolnym do samodzielnego utrzymania.

Rząd dotąd bronił konstrukcji programu, podkreślając, że płatność trafia do gospodarza, a nie bezpośrednio do uchodźcy. Celem jest rekompensata kosztów energii, żywności i utrzymania domu. Zwolennicy obecnych rozwiązań argumentują również, że szybkie wycofanie wsparcia mogłoby doprowadzić do wzrostu bezdomności lub przeciążenia rynku najmu, który już teraz pozostaje jednym z najdroższych i najbardziej napiętych w Europie.

Irlandia od lat zmaga się z kryzysem mieszkaniowym – niedoborem lokali i wysokimi czynszami, szczególnie w Dublinie. W tym kontekście każda forma publicznego finansowania zakwaterowania staje się elementem szerszej debaty o sprawiedliwości systemu. Krytycy wskazują, że przy rosnących kosztach życia i presji na budżet państwa konieczne jest precyzyjniejsze udzielanie pomocy. Z kolei organizacje wspierające uchodźców przypominają, że wielu z nich pracuje w sektorach o niższych płacach, a znalezienie samodzielnego mieszkania w obecnych realiach rynkowych bywa praktycznie niemożliwe.

Spór wpisuje się w szerszą europejską dyskusję o tym, jak długo i w jakiej formie utrzymywać nadzwyczajne programy wsparcia uruchomione po wybuchu wojny w Ukrainie. Irlandzki przypadek pokazuje, że pytanie nie brzmi już „czy pomagać”, lecz „jak pomagać, by system był jednocześnie solidarny i społecznie akceptowalny”.

Bogdan Feręc

Źr. Independent

Photo by Mathias Reding on Unsplash

© WSZYSTKIE MATERIAŁY NA STRONIE WYDAWCY „POLSKA-IE” CHRONIONE SĄ PRAWEM AUTORSKIM.
Reklama
Reklama
Reklama
Exit mobile version