Pracownicy zakładów mięsnych oszukiwali termometry

Kiedy rząd wprowadził nowe zasady dla osób zatrudnionych, które podczas blokady nadal pracowały, ustanowił obowiązkowy pomiar temperatury ciała osób rozpoczynających pracę.

Tu jednak powstał problem, bo niektórzy pracownicy, a jak pokazują wyniki testów całkiem spora grupa, za nic miała te rozporządzenia i chorzy/zakażeni, z podwyższoną temperaturą, przystępowali do pracy. Tak właśnie wywołany został skandal w zakładach mięsnych, gdzie setki pracowników było nosicielami wirusa SARS-CoV-2, chociaż nie wskazywały na to pomiary temperatury, czyli jeden z potencjalnych objawów koronawirusa.

Jak to uzyskano? Sprawa jest zwykłym oszustwem, bo zatrudnieni w przetwórniach, na krótko przed zmierzeniem im temperatury, a ten prowadzony był termometrami bezkontaktowymi, nakładali na czoła i większą część twarzy żele chłodzące, co fałszowało wyniki.

Dlatego właśnie w przetwórniach mięsnych wykryto 16 klastrów zakażeń, 828 osób związanych z zakładami mięsnymi otrzymało pozytywny wynik testu, a 16 z nich, do tej pory przebywa w szpitalach.

Informacje o tych fałszerstwach przekazali The Times pracownicy jednej z przetwórni, a zrobili to, po uzyskaniu gwarancji anonimowości. Obaj mówili też, że koledzy z ich zakładu, zażywali ogólnodostępne leki obniżające temperaturę ciała, w tym zawierające paracetamol.

Bogdan Feręc

Źr: The Times

Polska-IE: Udostępnij...
Prezydent Higgins ni
Wyzdrowiało ponad 2
EnglishIrishPolishRussianSpanish
EnglishIrishPolishRussianSpanish