Pracownicy pubów powinni być opłacani z budżetu

Grupa reprezentująca sektor pubów uważa, że rząd, który już wkrótce, bo 21 września, zezwoli na otwarcie wszystkich pubów, powinien partycypować w kosztach utrzymania pracowników.

Ograniczenia, które wejdą w życie wraz z uruchomieniem tzw. mokrych pubów, wywołają problemy, bo zmniejszona ilość klientów wewnątrz barów, prowadzić będzie do znacznie niższych obrotów. To z kolei wpływać będzie na możliwości utrzymania pracowników. Dlatego Stowarzyszenie Winiarzy, które reprezentuje sektor pubów, wezwało rząd, aby pokrywał większą część zarobków pracujących tam osób, a jednocześnie podniósł płace minimalne dla pracowników pubów.

Co w tej sprawie ważne, władze lokalne otrzymają od rządu „zielone światło”, by w pewnych okolicznościach, zakazywać prowadzenia działalności pubów na ich terenie, co ma mieć związek z większą ilością zachorowań na Covid-19. W takim przypadku, więc czasowego zamknięcia, mówi się, że i pomoc społeczna, powinna wyglądać inaczej, bo zatrudnieni w sektorze pubów, powinni otrzymywać zasiłki w kwocie 350 €, jeżeli władze ponownie doprowadzą do ich zamknięcia.

W świetle ponownego uruchomienia ponad 3500 pubów pojawia się też kolejny problem, a tym także powinni zająć się rządzący i chodzi tu o ograniczenia czasu, jaki w pubie mogą spędzać klienci. Właściciele małych wiejskich pubów powiedzieli, że nie powinni być zmuszani do przestrzegania tej zasady, ponieważ ich lokale, rządzą się całkiem innymi prawami, a i klientów jest znacznie mniej, niż w miejskich odpowiednikach.

Tu jednak z pomocą mogą przyjść przepisy, które dla pubów określił rząd, a te stworzone zostały we współpracy z Fáilte Ireland. W wytycznych mówi się, że ograniczenie czasowe w przypadku jednego klienta w barze, wynosi jedną godzinę i czterdzieści pięć minut, o ile dystans społeczny wynosi jeden metr. Jeżeli natomiast dystans zwiększyć do dwóch metrów, klienci pubów mogą w nich przebywać bez ograniczeń. Takie podejście do sprawy rodzi kolejne pytania, bo zwiększenie dystansu, to równocześnie mniejsza ilość klientów w pubach.

Rząd do tej pory, nie ustosunkował się do apelu Vintners’ Group, więc nie wiadomo, w jakim kierunku rozwinie się ta sprawa.

*

Z tym dystansem jednego i dwóch metrów to czysta fikcja i nie ma we mnie wiary, że klienci pubów, wejdą do nich, dystansować się będą „dwumetrowo”, szczególnie po wypiciu kilku drinków.

Bogdan Feręc

Źr: The Times 

Polska-IE: Udostępnij...
Wojna właśnie się
Irlandzki rynek prac
EnglishIrishPolishRussianSpanish
EnglishIrishPolishRussianSpanish