Pracownicy nie chcą wracać do biur

Kiedy rząd zadecydował, że kraj zacznie wracać do normalnych zasad funkcjonowania, zadecydował również, że pracownicy biurowi, również będą mogli ponownie pojawić się w swoich dawnych miejscach pracy.

To wywołało pomruk politycznego niezadowolenia, więc odmienne poglądy strony rządowej i opozycyjnej, a ta wzywała, aby w szybkim tempie stworzono przepisy, które ułatwiać będą na przejście do zatrudnienia zdalnego lub pracę hybrydową. Rząd przyspieszył prace w tym zakresie, zaproponował rozwiązania ustawowe, co też spotkało się krytyką, przede wszystkim Sinn Féin, które ustami swojej posłanki Louise O’Reilly stwierdziło, że przepisy tworzone są na kolanie, gdyż szybko.

Niezależnie od tego, dużo do powiedzenia mają pracownicy biurowi, czyli ci, którzy przez wiele miesięcy pracowali w domach, a i w taki sposób przemodelowali swoje życie, iż doskonale dostosowali je do nowych warunków.

Wiele osób przeprowadziło niewielkie modernizacje swoich domów, więc przygotowali sobie prywatne biura, a jednocześnie dostosowali harmonogram pracy do życia rodzinnego i odwrotnie. Są też tacy, którzy mówią, że nareszcie zobaczyli, jak wygląda ich miasto lub miasteczko, bo nie jest już ono sypialnią, do której wracali po kilkudziesięciominutowej podróży, a stało się miejscem zamieszkania.

Praca zdalna, możliwa jest w wielu przypadkach, bo rozmowy telefoniczne, internetowe, a i przesył dokumentów, w tym sprzedaż, może odbywać się z dowolnego miejsca, czyli wystarczy dostęp do globalnej sieci internetowej i linia telefoniczna, by pracować z domu.

Są też tacy pracownicy biurowi, którzy stwierdzili, że mają teraz znacznie więcej czasu dla swoich rodzin, a w ich ocenie, nie traci na tym jakość świadczonej pracy, a niekiedy są w stanie zrobić znacznie więcej, niż pracując w biurze. W wypowiedziach podkreślano, że wyższy jest też poziom koncentracji, a czas tracony na dojazdy, rozłożony jest równomiernie na obowiązki służbowe i domowe. Kolejna kwestia to elastyczność pracy zdalnej, bo można wykonywać ją o dowolnej porze dnia i nocy, czyli dostosować do swoich preferencji życiowych. Są osoby, które w dzień, więcej czasu poświęcają opiece nad dziećmi, a pracą zajmują się po powrocie współmałżonka lub partnera z pracy, kiedy drugie z rodziców zajmuje się latoroślami. Obniża to także koszt ogólny życia, gdyż nie trzeba płacić np. za przedszkole lub opiekę dla dziecka, czyli ze strony pracowników, widać wiele plusów.

Inaczej do tego zagadnienia podchodzą pracodawcy, bo część nalega, aby mieć pracowników „pod ręką”, czyli chcą ich powrotu do biur, bo jak twierdzą, pracownik jest wtedy bardziej wydajny.

Z tą opinią nie zgadza się część socjologów, chociaż nie ma jeszcze oficjalnych wyników badań, a te, zakończą się dopiero we wrześniu 2022 roku. Ze wstępnych informacji wynika jednak, że praca świadczona z domu, wcale nie oznacza utraty dochodów pracodawcy.

Bogdan Feręc

Źr: The Times

© POLSKA-IE: MATERIAŁ CHRONIONY PRAWEM AUTORSKIM.
ZNAJDŹ NAS:
Minister Poots chce
Covidowy lek został
EnglishGaeligePolskiУкраїнська
EnglishGaeligePolskiУкраїнська