Pracodawcy otrzymają dotację 3000 €

Minister szkolnictwa wyższego i innowacji Simon Harris chce rozszerzyć model wsparcia o kolejne sektory gospodarki wychodzącej z problemów Covid-19.

Tym razem pracodawcy mogą liczyć na wsparcie państwa w wysokości 3000 €, ale aby otrzymać dofinansowanie, muszą utworzyć programy szkoleń praktykantów. Program w pełnej wersji opublikowany zostanie dzisiaj, a szczegóły znajdować się będą na stronach internetowych Ministerstwa Innowacji. Minister Harris podkreślił, że programy praktyk już istnieją, ale doczekały się właśnie znacznej modyfikacji, bo będą obejmować osoby, które straciły zatrudnienie.

Obecnie ponad 18 000 osób odbywa praktyki zawodowe w szerokim zakresie, bo od elektryków, budowlańców i inżynierów, po opiekę zdrowotną, technologie informacyjne i usługi finansowe, a w tych właśnie obszarach, minister Harris chciałby rozszerzyć model praktyk zawodowych.

Co ważne, z programu, który zaproponuje dzisiaj minister Harris, skorzystać będą mogły oprócz uczniów, także osoby zmieniające/zmuszone zmienić kierunek swojej kariery zawodowej, więc plan praktyk, obejmować będzie znacznie większą grupę osób, niż było to do tej pory. Środki na uruchomienie szerokich praktyk przygotowujących do nowego zawodu, znajdują się w lipcowym planie, jaki przedstawił gabinet Micheála Martina, a obecnie, wchodzą w fazę realizacji.

Z grantów za przyjęcie osoby na szkolenie skorzystać mogą wszystkie przedsiębiorstwa, które od marca do końca tego roku, przyjęły lub przyjmą stażystę. Minister spodziewa się, że uruchamiany właśnie program, będzie wspierał zarówno ludzi młodych, którzy znacznie szybciej przystosowują się do zmian, jak i będzie dobrą okazją dla osób nieco starszych, a te otrzymają szansę na zdobycie nowych umiejętności.

Wg ministra Simona Harrisa, praktykanci odegrają kluczową rolę w odbudowie Irlandii i przyszłości kraju.

*

To już drugi kryzys podczas mojego pobytu na wyspie, trzeci program zmiany kwalifikacji zawodowych, więc postanowiłem podzielić się swoją myślą, która dręczy mnie od lat. W Irlandii mamy szkoły kierunkowe, które przygotowują uczniów do zawodu, jaki sobie wymarzyli, więc chcieliby zostać sprzedawcami, kelnerami, inżynierami lub specjalistami naprawy samochodów. Tu jednak pojawia się pewien problem, ponieważ każdy kolejny kryzys, przynosi nam „możliwość” zmiany zawodu „i odegrania nowej kluczowej roli w gospodarce”. Dlatego pytam: Po co są szkoły uczące sprzedaży, budowania, konstruowania i naprawy, skoro przy kolejnym kryzysie, kolejny minister, każe rzucić mi w cholerę nabytą poprzez naukę w szkole i późniejszą pracę zawodową wiedzę i ponownie nakaże mi się uczyć czegoś, co nie jest tym, czym chciałbym zajmować się w pracy? W mojej ocenie to błędne postępowanie, a skoro już idziemy tą drogą, to może celowym działaniem będzie, zlikwidowanie szkół zawodowych i pozostawienie podstawówek oraz szkół, które kształcą kadry np. lekarskie. Reszta może iść w zapomnienie, skoro dwa lub trzy razy w życiu, trzeba będzie zmieniać fach. Nawiasem mówić, to i paru ministrom przydałaby się zmiana zawodu.

Bogdan Feręc

Źr. Gł.: RTE

Polska-IE: Udostępnij...
Ogromne opóźnienia
Sinn Féin wspiera s
EnglishIrishPolishRussianSpanish
EnglishIrishPolishRussianSpanish