Pracodawcy chcą powrotu pracowników za wszelką cenę

W rzeczywistości po pandemii rząd wskazał kilka rozwiązań, które wyraźnie spodobały się osobom zatrudnionym w biurach, bo praca zdalna, była dla wielu uwolnieniem od długich dojazdów do miejsca zatrudnienia, a jednocześnie dała możliwość zmiany miejsca zamieszkania.

Wiele osób podejmowało decyzję, iż skoro mogą pracować zdalnie ze swojego domu, nic nie stoi na przeszkodzie, by przenieść się na wieś i tam prowadzić swoje gospodarstwo domowe, a w biurze pojawiać się, gdy zajdzie taka konieczność. Taki model pracy promowany był i jest przez irlandzki rząd, który zaczął już dostosowywać przepisy do nowych warunków, jakie wytworzone zostały przez pandemię koronawirusa, ale tu i pracownicy i sam rząd, spotyka się z oporem pracodawców.

Wielu z nich wyraźnie mówi, że chce powrotu zatrudnianych u siebie osób do biur, ale głusi są też na słowa polityków, którzy mówią, że będzie to z korzyścią dla samych przedsiębiorstw, jak i środowiska. Koła polityczne, również te opozycyjne wskazują, że poprzez pracę w domach, zmniejszy się zużycie paliw pędnych, zmniejszy się też emisja CO2, ale i mniejsze będą korki na ulicach. Mówi się również, że firmy ponosić będą niższe koszty pracy, bo będą mogły zrezygnować z dużych powierzchni, jakie obecnie wynajmują.

Również te argumenty nie trafiają do wielu pracodawców, a co istotne, brną oni w kolejne koszty, bo chcąc przyciągnąć pracowników z powrotem do biur, proponują im rozwiązania, które wcześniej nie były stosowane. Otóż w niektórych firmach zadecydowano, że pracownicy biurowi, pracujący na pełnym etacie biurowym, otrzymają darmowy lunch, ale i zapewni się im bezpłatne karnety na zajęcia fitness. Na tym nie kończą się podchody firm, bo organizują również dla swoich pracowników różnego typu pokazy, w tym kulinariów, a i wprowadzono nowe zasady dotyczące wyjątkowych wydarzeń, więc nie są wykluczone darmowe zaproszenia na koncerty i imprezy o zasięgu krajowym.

To wszystko przyciągać ma pracowników do powrotu do biur, a jednocześnie zniechęcać ich również do pracy hybrydowej, bo większość osób zatrudnionych jest teraz w takim systemie. Ocenia się, że ¾ pracowników biurowych wykonuje swoją pracę w warunkach hybrydowych, a reszta pracuje na stałe z domów.

O ile pracodawcy największy nacisk położyli obecnie na pracowników, którzy swój pełny etat realizują z domu i próbuje się ich przekonać do pracy w firmie, a przynajmniej do pracy hybrydowej, to nie można powiedzieć, że i ci zatrudnieni w formule mieszanej, nie są namawiani do powrotu do biura na stałe.  

Dyrektor naczelny ISME Neil McDonnell, który reprezentuje ponad 10 000 małych i średnich firm, powiedział, że praca z domu lub też hybrydowa, „zaczęła powodować wiele trudności interpersonalnych i położono duży nacisk na odzyskanie personelu, nawet na zasadzie mieszanej”. Jak dodał McDonnell, „myślę, że najważniejszą kwestią do negocjacji jest liczba dni w biurze, która jest teraz zakodowana w nowych umowach”.

Z badań przeprowadzonych przez firmy doradzające w zatrudnieniu wynika jednak, że znacznie powyżej 90% zatrudnionych obecnie na pełnych etatach w domu, nie wyraża chęci powrotu do biur, a łączy się to ze zmianą ich przyzwyczajeń i ustabilizowaniem swojego życia w nowej formie.

Bogdan Feręc

Źr: The Times

© POLSKA-IE: MATERIAŁ CHRONIONY PRAWEM AUTORSKIM.
ZNAJDŹ NAS:
Amazon uruchomi cent
Rząd jest w kropce
EnglishGaeligePolskiУкраїнська
EnglishGaeligePolskiУкраїнська