Praca wyczerpuje. Minister w objęciach Morfeusza

Wczorajsze posiedzenie Dáil musiało być nader wyczerpujące, a i omawiało się tam zapewne istotne dla kraju sprawy, bo te, na tyle wyczerpały jednego z posłów, iż ów zapadł snem sprawiedliwym.

O ile taka sprawa przeszłaby bez większego echa w przypadku szeregowego posła, to tak się nie dzieje za sprawą lidera Partii Zielonych. To właśnie minister, lider, poseł Eamon Ryan zasnął podczas sesji niższej izby parlamentu, umęczon nawałem zajęć, a tych ma dużo, bo i posłuje, a i ministerialny stolec z całą pewnością daje o sobie znać.

Cała sprawa mogłaby też zostać zamieciona pod dywan, ale wpadkę poseł Ryana zaliczył, kiedy odbywało się głosowanie, a po wyczytaniu jego nazwiska, zapanowała błoga cisza. Wtedy oczy zebranych zwróciły się w kierunku szefa Zielonych, a tam, w wygodnym fotelu Centrum Kongresowego w Dublinie, można było zobaczyć otulonego objęciami Morfeusza, posła Eamona Ryana.

Z pomocą posłowi Zielonych przyszedł koalicyjny kolega z Fianna Fáil Jack Chambers, który na tyle skutecznie domagał się powstania Ryana, iż ten bezceremonialnie wyrwany ze snu, musiał się wcześniej otrząsnąć ze snu, by wiedzieć, co się w ogóle dzieje.

Na pomstę zasługuje zachowanie zastępcy Eamona Ryana w strukturach partyjnych, więc Catherine Martin, a ta, zamiast ratować swojego szefa z opresji, siedziała kilka rzędów dalej i chichotała, rozbawiona całą sytuacją.

Sytuacja wróciła jednak do normy, poseł, lider i minister obudził się, wziął udział w głosowaniu, a i z całą pewnością jest kolejnym dowodem na to, że posłowie i senatorowie powinni wrócić do zacisznych wnętrz Leinster House, gdzie i kawkę przed posiedzeniem można strzelić, a i schować się w jakimś kąciku, by chwilę drzemki uskutecznić.

Bogdan Feręc

Źr: Independent

Polska-IE: Udostępnij...
INFORMACJA PRASOWA:
Cicha zmiana, czyli
EnglishIrishPolishRussianSpanish
EnglishIrishPolishRussianSpanish