Site icon "Polska-IE najbardziej politycznie-społeczno-gospodarczy portal informacyjny w Irlandii
Reklama
Reklama

Powrót do szkół. Musimy zadbać o bezpieczeństwo najmłodszych

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Koniec wakacji i początek nowego roku szkolnego to moment pełen emocji, przygotowań oraz radosnego wyczekiwania. Dla tysięcy rodzin oznacza to powrót do codziennej rutyny, wczesnego wstawania i pakowania plecaków. Niestety ten sam okres przynosi ze sobą gwałtowny wzrost zagrożeń na drogach.

Ulice, które przez ostatnie dwa miesiące były spokojne i stosunkowo puste o poranku, nagle wypełnią się sznurem samochodów, autobusów oraz grupami dzieci spieszących się na lekcje. Właśnie teraz, gdy ruch drogowy osiąga swoje roczne szczyty, powraca ważny temat, a jednocześnie często ignorowany. Czy robimy więc wystarczająco dużo, by zapewnić dzieciom bezpieczny powrót do placówek edukacyjnych?

Liczby pokazują bezlitosną rzeczywistość i nie pozostawiają wątpliwości, że stan bezpieczeństwa najmłodszych na drogach wymaga natychmiastowych i zdecydowanych działań. Urząd Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego opublikował właśnie informację, z których wynika, że w ciągu ostatnich pięciu lat, a w latach 2021–2025, na irlandzkich drogach życie straciło aż 38 dzieci poniżej 16 roku życia. To nie są tylko cyfry w oficjalnych rejestrach statystycznych, ale niepowetowane straty dla rodzin i lokalnych społeczności.

Co więcej, w tym samym okresie aż 620 nieletnich doznało ciężkich obrażeń ciała. W skali całego kraju poszkodowane dzieci stanowiły nieco poniżej 10% wszystkich osób, które odniosły poważny uszczerbek na zdrowiu w wypadkach drogowych. Taki bilans musi być potraktowany jako wyraźne ostrzeżenie i sygnał do zmiany nawyków wszystkich uczestników ruchu.

Analizując przyczyny i okoliczności tych zdarzeń, łatwo dostrzec pewne powtarzające się wzorce. Spośród łącznej grupy 658 dzieci, które zginęły lub odniosły ciężkie rany, niemal połowę stanowili piesi. To właśnie oni są najbardziej narażeni na bezpośredni kontakt z ważącymi ponad tonę pojazdem. Ponadto ponad jedna czwarta poszkodowanych dzieci podróżowała w momentach wypadków jako pasażerowie samochodów. Ciekawym, a zarazem niepokojącym zjawiskiem jest rosnąca popularność nowoczesnych środków transportu. Ponad 30 nieletnich ucierpiało podczas jazdy na hulajnogach elektrycznych, a kilkanaście osób kierowało innymi jednośladami. Statystyki pokazują również wyraźną dysproporcję płciową i wśród poszkodowanych zdecydowanie przeważają chłopcy.

Warto przyjrzeć się też lokalizacji oraz warunkom, w jakich najczęściej dochodzi do nieszczęśliwych wypadków. Najbardziej niebezpiecznymi miejscami w kraju okazały się duże ośrodki miejskie oraz ich obrzeża. Blisko jedna trzecia wszystkich poszkodowanych dzieci ucierpiała na ulicach Dublina, a kolejne 9% przypadków odnotowano w hrabstwie Cork. Zaskakiwać może fakt, że do największej liczby tragedii wcale nie dochodzi na trasach wylotowych, szybkiego ruchu, czy na autostradach. Dane z lat 2021–2025 pokazują jednoznacznie, że aż siedmioro na dziesięcioro poszkodowanych dzieci odniosło obrażenia na drogach o ograniczeniu prędkości do 60 km/h lub niższym.

Oznacza to, że obszary zabudowane, ulice na osiedlach oraz strefy wokół szkół, to miejsca z założenia bezpieczne, ale stają się pułapką, gdy kierowcy tracą czujność lub przekraczają dozwolony limit prędkości.

Analizując szczegóły techniczne zderzeń, w których dzieci giną jako pasażerowie, rysuje się ponury obraz potęgi fizyki. Aż 35% tragicznych w skutkach wypadków z udziałem nieletnich podróżujących w samochodach było efektem czołowego zderzenia z innym autem. To pokazuje, jak kluczowe znaczenie ma nie tylko odpowiedni dobór fotelika i zapinanie pasów, ale przede wszystkim unikanie niebezpiecznych manewrów wyprzedzania oraz utrzymywanie należytej koncentracji za kierownicą. Czasem ułamek sekundy odwróconej uwagi spowodowanej przez dzwoniący telefon czy pośpiech, decyduje o zdrowiu lub życiu młodego człowieka.

Interesującym spostrzeżeniem jest również rozkład wypadków w ujęciu tygodniowym. Okazuje się, że najniebezpieczniejszym dniem dla dzieci na irlandzkich drogach pozostaje piątek. To czas, kiedy zmęczenie po całym tygodniu pracy i nauki miesza się z pośpiechem przed weekendowymi wyjazdami. Zmniejszona koncentracja kierowców w połączeniu z rozkojarzeniem dzieci cieszących się z nadchodzącego wolnego czasu tworzy wybuchową mieszankę, która zbyt często kończy się dramatem na jezdni.

W odpowiedzi na te zatrważające doniesienia, Urząd Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego apeluje do każdego kierowcy w kraju o zdwojoną ostrożność. Powrót dzieci do szkół to nie tylko zmiany w rozkładzie jazdy komunikacji miejskiej czy większe korki w godzinach porannych. To przede wszystkim obecność tysięcy małych pieszych i rowerzystów na poboczach, przejściach dla pieszych i ścieżkach rowerowych.

Dzieci bywają nieprzewidywalne, mogą nagle wejść na jezdnię zza zaparkowanego samochodu lub nie ocenić poprawnie prędkości nadjeżdżającego auta. Obowiązek przewidywania takich sytuacji leży wyłącznie po stronie dorosłych.

Bezpieczeństwo na drogach wymaga zmiany myślenia i porzucenia pośpiechu na rzecz odpowiedzialności. Niższa prędkość w pobliżu przedszkoli i szkół, bezwzględne przepuszczanie pieszych na pasach oraz zwracanie uwagi na młodych użytkowników dróg to proste zasady, które mogą uratować czyjeś życie.

Jeśli chcemy, aby powrót do szkół kojarzył się wyłącznie z rozwojem i zdobywaniem wiedzy, musimy zadbać o to, by każda droga do klasy i z powrotem do domu kończyła się bezpiecznie.

Bogdan Feręc

Źr. RTE

Photo by Pixel Shot on Unsplash

© Wszystkie materiały na stronie wydawcy Polska-IE chronione są prawem autorskim.
Reklama
Reklama
Reklama
Exit mobile version