Powiało z prędkością 156 km/h

Wg Met Éireann, storm Barra, na morzu, miał siłę niewiele niższą, aby uzyskać status huraganu, a wchodząc na ląd, stracił na swojej mocy, ale i tak był dosyć silny.

Ślad zniszczeń po burzy Barra ciągnie się przez całe zachodnie i część południowego wybrzeża, ale zarówno służby zarządzania kryzysowego, jak i meteorolodzy uważają, że zniszczenia, mogły być znacznie większe, ale zadziałały zabezpieczenia, a najgorsze warunki panowały ok. godziny 13:00. Nie oznacza to jednak, iż sytuację można nazwać dobrą, bo niektóre z przybrzeżnych miast, miały problemy ze sztormowymi falami, które zalały miasta i miasteczka, położone na wybrzeżu i do tych zaliczyć można Limerick, Cork, Galway, Bantry, Youghal, Kenmare, Waterville i Tralee.

Mieszkańcy wyspy cierpieli już wczoraj z powodu braku prądu, a pierwsze doniesienia mówiły, że zasilania pozbawionych zostało ponad 40 000 gospodarstw domowych, by następnie ilość ta wzrosła do 69 i ponad 80 tysięcy, a najwięcej przerw w dostawach energii elektrycznej odnotowano w Cork, Kerry, Wexford, Wicklow i Donegal.

Doszło też do jednego wypadku śmiertelnego, którego przyczyną był storm Barra, a uczestniczyły w nim dwa samochody, które w złych warunkach jazdy, zderzyły się na drodze R458.

Jak podaje Met Éireann, najwyższą zarejestrowaną prędkością wiatru było 156 km/h, co miało miejsce w okolicy latarni morskiej Fastnet Rock na zachodnim wybrzeżu Cork. Meteorolodzy dodają, iż na morzu, wiatr miał prędkość niewiele niższą od siły huraganu, co kazało zastanawiać się, nad możliwą zmianą kwalifikacji burzy Barra.

Rady Miast i Hrabstw, ale też inne służby zarządzania kryzysowego wydały dodatkowe oświadczenia i dzisiaj w 12 regionach kraju, szkoły oraz inne placówki opieki nad dziećmi, wciąż będą zamknięte, a będzie to w Dublinie, Donegal, Sligo, Leitrim, Cork, Kerry, Waterford, Limerick, Clare, Galway, Mayo i Wexford.

Kolejne z zawiadomień wydał też dostawca wody, więc Irish Water, który stwierdza, że 80 000 osób zmagać musi się z pogorszeniem jakości wody pitnej i zaleca się jej przegotowanie, a powodem jest oczywiście storm Barra, który spowodował głębokie mieszania się wód, w tym opadowych i morskich w rejonach jej poboru. Przerwy w dostawach wody odczuli mieszkańcy Drinagh, Whiddy Island, Carrigtwohill, Blarney, Tower, Eyries i Ardgroom.

Służby zadowolone są również, że społeczeństwo w hrabstwach z nadanym statusem ostrzeżenia o poziomie RED, do tego się zastosowało i wiele osób pozostało w domach. Niewielu też było przechodniów, a i samochodów mniej jeździło po drogach, co niewątpliwie pozwoliło ograniczyć ilość tragicznych zdarzeń. W wielu miastach, miasteczkach i miejscowościach powalone zostały drzewa, które upadając, tarasowały drogi, ale zdarzyło się również, że padając pod naporem wiatru, uszkodzone zostały budynki, co miało miejsce m.in. w Wicklow, Kerry i Cork. W tym ostatnim mieście do takiego zdarzenia doszło również w centrum miasta, a kolejne łamiące się drzewo, przewróciło się do ogrodu Pani Maddie O’Brien, o centymetry mijając jej dom. W Fermoy na autostradzie M8 wiatr przewrócił ciężarówkę, a trasa ta, prowadząca z DubIina do Cork, zamknięta została czasowo, gdyż uszkodzone zostały bariery bezpieczeństwa, które zagrażały kierowcom oraz samo podnoszenie auta, trwało dosyć długo. Rada Miast Cork zamknęła też drogę w Kilcully, gdzie na drogę upadły linie energetyczne pod prądem.

Po przejściu głównego uderzenia stormu Barra wypowiedział się minister mieszkalnictwa Darragh O’Brien, który stwierdził, że meteorolodzy trafnie przewidzieli jej siłę i kierunek marszu, poprawnie wprowadzili ostrzeżenia, a jednocześnie podziękował włodarzom miast oraz służbom odpowiedzialnym za reagowanie kryzysowe, iż stanęły na wysokości zadania.

Przewodniczący National Emergency Coordination Group Keith Leonard zaleca dalszą ostrożność, ponieważ w kraju pozostało wiele uszkodzonych drzew, z których nadal mogą spadać odłamane gałęzie, a i z niektóry budynków, uszkodzonych podczas burzy, mogą odpadać elementy konstrukcyjne.

Niepokój irlandzkiej policji wzbudzili ludzie, którzy podczas burzy, pojawiali się w miejscach zagrożonych i tam właśnie robili sobie selfie lub robili zdjęcia zalanych terenów. Część osób dokumentowała też, by opublikować obraz zniszczeń w mediach społecznościowych, straty spowodowane wiatrem, więc połamane lub łamiące się drzewa. Garda nazwała takie zachowania nieodpowiedzialnymi, jak i śmiałków, którzy wykorzystywali fale sztormowego przyboju, by popływać wtedy na deskach surfingowych.

Ograniczenia wprowadziło też lotnisko w Cork i przez dużą część wtorku, przekierowywało swoje loty do Dublina, a i tam, nie było pod tym względem pogodowym najlepiej, gdyż także mocno wiało i maszyny miały problemy z lądowaniem.

Wczoraj, ale w części hrabstw także dzisiaj, co można uznać za informację dobrą dla osób przeciwnych szczepieniom, zamknięte zostały punkty masowych szczepień, więc w Cork, Kerry i Clare, nie będzie się można poddać wakcynacji.

Doszło też do wielu zalań i podtopień, a najgorzej sytuacja wyglądała chyba w Bantry w zachodniej części Cork, gdzie ponad systemami ochrony przeciwpowodziowej, przetoczyła się ponad metrowa sztormowa fala. W Galway standardowo zalana została promenada Salthill i okoliczne parkingi, które przy każdym większym sztormie, zwyczajowo zamieniają się w przystanie dla łodzi.

Bogdan Feręc

Źr: Met Eireann/ NECG/ Independent

© POLSKA-IE: MATERIAŁ CHRONIONY PRAWEM AUTORSKIM.
ZNAJDŹ NAS:
Poland introduces ne
Niepopularne dawki p
EnglishGaeligePolskiУкраїнська
EnglishGaeligePolskiУкраїнська