Posłowie i senatorowie chcą wrócić do Leinster House. Bidule jedzą obiady z pudełek

Powód, dla jakiego poseł Mark MacSharry z Fianna Fáil chce wrócić do posiedzeń w Leinster House, jest raczej zabawny.

Większość posłów i senatorów Republiki Irlandii powiedziała, że czuje się źle podczas parlamentarnych posiedzeń w Centrum Kongresowym w centrum stolicy tego pięciomilionowego kraju, a dramat przeżywa poseł MacSharry, który podczas jednego z ostatnich posiedzeń, musiał pożywiać się posiłkiem przyniesionym z domu w „lunch boxie”.

Wybrańcy narodu cierpią również katusze w tymczasowej siedzibie irlandzkiego parlamentu, bo odcięci zostali „od naszego personelu, od naszego sprzętu”, a jak się domyślam, od tej piekielnie drogiej drukarki. Poselsko-senatorska brać tęsknym wzrokiem patrzy też w stronę restauracji i barów w Leinster House, gdzie nawiasem mówiąc, całkiem sporo z ich diet, wydawane jest na trunki.

Składając wszystko do kupy, powiedzieć można, że posłom i senatorom Republiki Irlandii, wyrządzono ogromną krzywdę, przenosząc ich do Centrum Kongresowego, bo po pierwsze „chudziaczki” nie mogą tam swobodnie hasać, nie mogą o dowolnej porze udać się na popas, a przeszklona fasada budynku, wystawia na widok publiczny osoby, które chciałyby przepłukać gardło szklaneczką Guinnessa.

Na koniec przyznam, że poseł MacSharry powiedział też, że wynajęcie Centrum Kongresowego, jest bardzo kosztowne, a i dodał, że „przy odrobinie dobrej woli”, można w taki sposób prowadzić posiedzenia i głosowania, aby spełniać warunki dystansu społecznego. Poseł ma oczywiście gotowe rozwiązania, więc cykl głosowań byłby wyczytywaniem listy nazwisk w kolejności alfabetycznej, a połowie kolejno oddawaliby się procedurze.

Podobnego zdania są też inni przedstawiciele parlamentu, bo i posłowie niezależni, ale i skupieni przy wszystkich ugrupowaniach politycznych.

Bogdan Feręc

Źr: Extra.ie

Polska-IE: Udostępnij...
Ryanair ogranicza il
350 € zasiłku w s
EnglishIrishPolishRussianSpanish
EnglishIrishPolishRussianSpanish