Irlandzki wymiar sprawiedliwości rozpoczął zdecydowaną ofensywę przeciwko kierowcom notorycznie unikającym opłat za przejazd autostradą M50. W poniedziałek Dublin District Court ukarał 15 osób grzywnami o łącznej wartości 265 tys. euro za wielokrotne nieuregulowanie należności za korzystanie z najbardziej ruchliwej trasy w kraju.
Wśród ukaranych znaleźli się właściciele samochodów osobowych, ciężarówek i pojazdów dostawczych. Większość z nich nawet nie pojawiła się w sądzie, ale ich sprawy były jednak rozpatrywane, choć pod nieobecność podejrzanych. Sędzia Anthony Halpin nie krył frustracji skalą procederu. – Większość tych osób ignoruje postępowanie i uważa, że reszta społeczeństwa ma płacić opłaty drogowe za nich – powiedział podczas rozprawy.
Siedmiu oskarżonych otrzymało maksymalne grzywny w wysokości 25 tys. euro. Pozostali zostali ukarani kwotami od 4 tys. do 15 tys. euro oraz dodatkowymi kosztami sądowymi. Skrajny przypadek dotyczył właścicielki samochodu z Finglas w Dublinie Julie O’Donnell. Jak ustalił sąd, kobieta miała historię aż 637 nieopłaconych przejazdów od momentu rejestracji pojazdu w 2024 roku. To właśnie ona znalazła się na szczycie listy dłużników przedstawionej podczas rozprawy.
Na ławie oskarżonych znaleźli się również właściciele pojazdów użytkowych. Jeden z nich Glenn Madden z Tallaght, miał zalegać z opłatami za 390 przejazdów ciężarówką. Sąd usłyszał, że operator autostrady przez miesiące wysyłał ostrzeżenia, wezwania i informacje o zaległościach. W wielu przypadkach kierowcy ignorowali korespondencję aż do momentu skierowania spraw do sądu.
Prokurator Thomas Rice poinformował, że każdemu z oskarżonych przedstawiono po pięć zarzutów dotyczących konkretnych przejazdów z okresu od kwietnia do listopada 2025 roku. Jednak sąd miał dostęp do pełnej historii opłat, zdjęć pojazdów oraz danych potwierdzających własność samochodów. W praktyce oznaczało to bardzo mocny materiał dowodowy.
Standardowa opłata za przejazd samochodem osobowym przez bramkę M50 wynosi obecnie 3,80 euro. Kierowcy muszą uiścić należność do godziny 20:00 następnego dnia. Jeśli tego nie zrobią, system automatycznie nalicza dodatkowe opłaty karne. Po 56 dniach kwota rośnie jeszcze bardziej, a sprawa może zostać skierowana na drogę sądową. Prawo przewiduje wówczas grzywnę do 5 tys. euro za każde wykroczenie, a nawet sześć miesięcy więzienia. W praktyce operator autostrady koncentruje się jednak na najbardziej uporczywych przypadkach i właśnie z takimi kierowcami mieliśmy do czynienia podczas poniedziałkowej rozprawy.
Sprawa pokazuje natomiast szerszy problem związany z egzekwowaniem opłat drogowych w erze elektronicznych systemów poboru należności. M50 działa bez tradycyjnych bramek i opiera się na kamerach, rejestracji tablic oraz automatycznym systemie płatności. Dla większości kierowców to wygoda, ale dla części stało się to pokusą do regularnego unikania opłat.
Sąd w swoich wyrokach wyraźnie dał jednak do zrozumienia, że cierpliwość państwa wobec chronicznych dłużników się kończy. Szczególnie mocno wybrzmiał przypadek jednego z oskarżonych, który pojawił się w sądzie z zaległościami wynoszącymi około 14 tys. euro. Sędzia ostrzegł go, że przedstawiane przez niego wyjaśnienia mogą narazić go nawet na zarzut krzywoprzysięstwa, za które grozi do siedmiu lat więzienia.
Bogdan Feręc
Źr. Breaking News
Fot. CC Sarah777

