Pomóc, ale nie wszystkim

Generalnie próba zrozumienia polityków z góry skazana jest na porażkę, bo ci, mają swoje wizje, które chodzą krętymi ścieżkami myśli ludzkiej.

Tak dzieje się trochę w przypadku propozycji posła Fianna Fáil Marca MacSharry, który wyraził pogląd, iż rządowy program ma na celu zwiększenie ilości restauracji i pubów. W świetle ostatniej decyzji ta poselska imaginacja trochę kłóci się z obrazem rzeczywistości, ale przyjrzyjmy się słowom posła.

Otóż ów przedstawiciel partii rządzącej, a reprezentujący Sligo, stwierdził, iż należy postępować tak, jak dzieje się to w Wielkiej Brytanii, więc wprowadzić zasadę obniżenia kosztów zakupu posiłków, a różnicę dopłacić z państwowej kasy. MacSharry dodał, że obniżka nie dotyczy alkoholi, co właściwie wyłącza z pomysłu puby, przynajmniej te, które po pierwsze nie serwują jedzenia, są wciąż zamknięte i takimi pozostaną, więc nie będą miały też szans, by skorzystać z programu, jeżeli ten w ogóle się pojawi.

Marc MacSharry powiedział:

– Program w Wielkiej Brytanii ma na celu zachęcenie ludzi do odwiedzania restauracji, kawiarni i pubów, które zostały poważnie dotknięte blokadą. Widzieliśmy, jak bardzo sektor ten został dotknięty przez COVID-19 również tutaj w Irlandii. Wiele obiektów, które już zostały otwarte, działa z mniejszą wydajnością, aby zachować zgodność z zasadami dystansowania społecznego. Gdybyśmy mogli wprowadzić w Irlandii program „Jedz, aby pomóc”, wiele osób zachęciłoby to do wyjścia na posiłek przy drinku, przy jednoczesnym przestrzeganiu wytycznych dotyczących zdrowia publicznego. Ciekawym jest rządowy program w Wielkiej Brytanii w każdy poniedziałek, wtorek i środę w sierpniu pozwala gościom na 50% zniżki na jedzenie i napoje bezalkoholowe. Program jest ograniczony do maksymalnie 10 GBP zniżki na kolację. Gdybyśmy mieli zobaczyć podobną kampanię i dziesięć euro rabatu i zachęty w Irlandii, pomogłoby to firmom utrzymać się na powierzchni i zachęcić do spożywania posiłków przy jednoczesnym przestrzeganiu wytycznych dotyczących zdrowia publicznego.

*

10 euro rabatu na posiłek, to się poseł rozszalał. Ciekawe, kiedy ostatnio pan poseł był w restauracji, bo 10 € odliczone od rachunku, to raczej znaczącą kwotą nie jest. Kwota stanie się natomiast poważnym wsparciem, gdyby poseł mówił o którymś z fast foodów, ale w dobie walki z otyłością społeczeństwa, to też propozycja słaba. Czekam jednak na wizję, co zrobić w przypadku, kiedy pub, gdyż o tych także parlamentarzysta mówi, nie serwuje jedzenia, bo te, nie skorzystają z tej ułudy pomocy i wsparcia, podobnie, jak dzieje się to w przypadku wakacyjnego odliczenia podatkowego, które jest wyłącznie próbą mydlenia oczu społeczeństwu, że dostało coś, co właściwie nic nie daje. Dla przypomnienia – program rządu zakłada, że para otrzyma 250 € zwrotu podatku, o ile spędzi wakacje w Irlandii, a wyda ponad sześć setek. W tym zakresie znacznie lepszą i mobilizującą była propozycja Sinn Féin, a mówiła o bonie na 200 € dla każdego dorosłego i 100 € na dziecko, do wydania w dowolnej restauracji lub hotelu.

Tak na marginesie, kiedy doczekam się w Irlandii autorskich pomysłów, nie zaś podglądania rozwiązań funkcjonujących u byłych zaborców?

Bogdan Feręc

Źr: Fianna Fail

Polska-IE: Udostępnij...
McDonald rozczarowan
Różne ograniczenia
EnglishIrishPolishRussianSpanish
EnglishIrishPolishRussianSpanish