Polska działa jak Trump z Meksykiem. Czy jest reakcja Ambasady RP?

Irlandzcy eurodeputowani skrytykowali Polskę za działania na granicy z Białorusią, gdzie ustawiono zasieki z drutu kolczastego.

 

Krytyka irlandzkich posłów do Parlamentu Europejskiego dotyczy też przyjmowania afgańskich uchodźców, ale mówi się też, że patrole wojska i policji, są wyrazem nadwrażliwości działań Warszawy. Niektórzy europosłowie z Irlandii sugerują również, co nie jest do końca zgodne z prawdą, że Polska stanowczo odmówiła przyjęcia uchodźców z Afganistanu, a dodaje się, iż „nie jest lepsze niż to, co Trump próbował zrobić wzdłuż granicy amerykańsko-meksykańskiej”. Sugerowano również, że Unia Europejska, powinna potępić decyzje polskich władz.

 

UE odniosła się do tych słów trochę na sposób salomonowy, bo stwierdziła, że taka blokada może oczywiście powstać, ale bez użycia środków unijnych.

 

Polska broni się ustami ministra obrony Mariusza Błaszczaka, który stwierdził, iż to nic nadzwyczajnego w Europie, bo np. taka budowla powstał już w 2015 roku na granicy Węgier z Serbią. Nawiasem mówiąc, to trochę inna sytuacja, a i obrona wątpliwa, więc Pan minister, powinien się trochę bardziej postarać, a nie podawać przykładu Węgier, które przez UE, nie są stawiane za wzór działań politycznych i zgodnych z normami.

 

Irlandzcy politycy do Parlamentu Europejskiego, ale i irlandzkie media na plan pierwszy wysuwają też decyzję prezydenta Andrzeja Dudy, który wyraził zgodę na wprowadzenie stanu wyjątkowego na granicy Polski i Białorusi, a dodaje się, że to pierwszy raz od upadku w naszej ojczyźnie komunizmu. Media na Zielonej Wyspie mówią też, iż sankcje, jakie wprowadzono na obszarach objętych stanem wyjątkowym, zaliczyć należy do ostrych, bo obejmują zakazem przebywania w tej strefie osobom bez polskiej rezydentury, ale i nakazują noszenie dokumentów tożsamości. Mówi się też, że narzucone zostały ostre ograniczenia w przekazie medialnym na tym obszarze.

 

Władze unijne są jednak dosyć pobłażliwe w tym zakresie wobec Polski, gdyż uznały, iż podwyższony napływ migrantów z Białorusi, może być celowym działaniem reżimu Aleksandra Łukaszenki i są zdania, że pewne akcje zabezpieczające terytorium Unii Europejskiej, mogą być celowe. UE dodaje, iż to prawdopodobny odwet Łukaszenki za unijne sankcje, jakie nałożone zostały na Białoruś po porwaniu samolotu Ryanair i zatrzymaniu dwojga opozycjonistów.  Reżim oczywiście zaprzecza tym słowom, jednak odbierane jest to w całej Europie, jako typowe dla gabinetu wieloletniego dyktatora Białorusi, a ten wespół z Rosją, wciąż podejmuje próby destabilizacji sytuacji w całym bloku unijnym.

 

Irlandzcy euro deputowani, w tych słowach komentowali działania Polski:

MEP Billy Kelleher Fianna Fáil:

Rozczarowujące i błędne są działania polskiego rządu w zakresie budowy muru (płotu) granicznego wzdłuż granicy z Białorusią. Nie jest to lepsze niż to, co Trump próbował zrobić wzdłuż granicy amerykańsko-meksykańskiej. UE powinna była potępić działania polskiego rządu. Stawianie murów nie jest odpowiedzią na wyzwanie migracji.

 

MEP’s Deirdre Clune, Seán Kelly, Maria Walsh, Frances Fitzgerald i Colm Markey z Fine Gael:

– Nas w Parlamencie niepokoją doniesienia, że ​​polski rząd aktywnie wypycha migrantów wzdłuż granicy i rozważa zmiany prawne, które mogłyby kryminalizować nielegalne przekraczanie granicy, prawdopodobnie sprzeczne zarówno z rozporządzeniami UE, jak i Konwencją Genewską. Co więcej, Polska odmawia przyjmowania uchodźców afgańskich, nazywając ich „wyzwaniem dla tradycyjnego składu ich społeczeństwa”. Takie działania są całkowicie nie do przyjęcia i należy się nimi zająć na szczeblu UE.

MEP Chris MacManus Sinn Féin:

– To prawda, że ​​ci ludzie, głównie z rozdartego wojną Iraku i Afganistanu, są wykorzystywani w okrutnej grze politycznej przez rząd białoruski, ale to nie znaczy, że można im odmówić praw wynikających z międzynarodowego prawa humanitarnego. UE powinna również zbadać, w jaki sposób spór z Białorusią można rozwiązać w drodze negocjacji.

MEP Mick Wallace Independents4Change:

– UE powinna tolerować mur, oczywiście, że powinna. Jednak biorąc pod uwagę stosunek UE do migrantów, trudno się dziwić, że milczała. Pamiętaj, że UE zapłaciła Turcji 6 miliardów euro za magazynowanie uchodźców, aby utrzymać ich z dala od Europy.

MEP Clare Daly Independents4Change:

– UE nie finansuje murów i ogrodzeń granicznych, ale tylko dlatego, że nie uważa ich za „skuteczne” narzędzia do zarządzania granicami. Nie ma problemu z finansowaniem innych mechanizmów kontroli granicznej, od gogli noktowizyjnych dla straży granicznej, przez systemy nadzoru, po inne „wirtualne” ściany, takie jak bazy danych tożsamości biometrycznej.

W informacjach prasowych mówi się też o działaniach opozycji w Polsce, która zarzucać ma rządowi, iż w ten sposób próbuje zjednać sobie wyborców, którzy są przeciwnikami migracji. Irlandzka prasa nazywa też rząd Mateusza Morawieckiego, a tego określenia używa ostatnio dosyć często, iż jest „prawicowo-populistyczny” i to głęboko.  

*

Bez komentarza, chociaż e-mail w tej sprawie, wysłałem już do zaprzyjaźnionego z portalem Polska-IE europosła Billy’ego Kellehera, któremu wytknąłem pewne rozbieżności zależne od sytuacji. Zastanawia mnie jeszcze jedno, co w kwestii komentarzy irlandzkich euro parlamentarzystów, robi nasza placówka dyplomatyczna w Dublinie? Bo nie spotykałem się jeszcze z jej reakcją w tym zakresie. Ostatni wpis na stronie ambasady mamy z 7 września tego roku.

Bogdan Feręc

Źr: AFP

Polska-IE - © MATERIAŁ CHRONIONY PRAWEM AUTORSKIM
Krajowa strategia al
Jacek Przybylski: da
EnglishIrishPolishRussian
EnglishIrishPolishRussian