Polityka UE nie spodoba się w Irlandii

Zaktualizowana polityka mięsna Unii Europejskiej, uderzy w Irlandię, która może odczuć jej skutki, a cierpieć będzie sektor produkcji wołowiny.

Wg UE, w zakresie promocji żywności w 2022 roku, powinno zmienić się wiele, a przede wszystkim podejście do mięsa czerwonego, głównie wołowego, którego spożycie, zwiększa ryzyko zapadalności na raka. To z kolei stało się podstawą do unijnych twierdzeń, że powinno się przechodzić na dietę roślinną, która zastąpić ma mięsa czerwone. W dalszej części komunikatu czytamy, iż zmieniono też przeznaczenie funduszy w zakresie zrównoważonej produkcji i konsumpcji produktów rolnych, więc większe środki z ogólnej kwoty 170 mln €, przeznaczone będą na produkcję inną niż mięsa czerwonego.

To cios dla irlandzkiego przemysłu wołowego, bo od lat, z różnych powodów ten właśnie sektor cierpiał, jak żaden inny na wyspie, a obecne podejście Unii Europejskiej, kolejny raz przyczyni się do degradacji produkcji irlandzkiej wołowiny, jednej z najlepszych na świecie.

Unia Europejska podkreśla, iż takie zasady, mają bezpośredni związek z celami klimatycznymi, więc ograniczeniem emisji gazów cieplarnianych, a rolnictwo, w tym sektor mięsny, emitują go najwięcej. Zrównoważone systemy produkcji żywności, ograniczenie produkcji mięsnej, pozwoli na zmniejszenie emisji CO2 do atmosfery, co ma być korzystne dla wszystkich.

Unia Europejska, będzie też naciskać, a może to zrobić, wprowadzając nowe rozporządzenia, aby uniezależniać rolnictwo od używania pestycydów i środków przeciwdrobnoustrojowych, co z kolei zmniejszy zanieczyszczenie wód śródlądowych i morskich. Zmniejszenie ilości używanych obecnie przy produkcji roślinnej nawozów, także przyczyni się do zmniejszenia śladu węglowego, a jednocześnie wzmocni rolnictwo ekologiczne i na polach pojawiać się będą odmiany roślin, które są bardziej odporne na choroby gatunkowe. Wraz z tymi działaniami, pozwoli to na zwiększenie bioróżnorodności biologicznej, więc zwiększenie roli owadów w życiu mieszkańców UE.

Przyznać należy, że przynajmniej jeden z irlandzkich europosłów, sprzeciwiał się ograniczaniu środków unijnych, jakie płyną w zakresie wsparcia przemysłu wołowego na wyspie i eurodeputowany „FF” Billy Kelleher, jasno wyraził opinię w tej sprawie, więc uznał, że nie ma lepszej wołowiny na świecie, irlandzkiej, pochodzącej od bydła przebywającego całorocznie na pastwiskach, nie można porównać do niej innej, najczęściej produkowanej w oborach i żywionej sztucznymi paszami. Jak widać, Billy’emu Kelleherowi, nie do końca udało się przekonać parlamentarzystów europejskich, by porzucili swoje plany i przyjęli rozwiązania, które uderzą bezpośrednio w rolników na Zielonej Wyspie.

Bogdan Feręc

Źr: Independent

© POLSKA-IE: MATERIAŁ CHRONIONY PRAWEM AUTORSKIM.
ZNAJDŹ NAS:
Specjaliści odradza
Test antygenowy –
EnglishGaeligePolskiУкраїнська
EnglishGaeligePolskiУкраїнська