Podczas debaty o polityce klimatycznej Unii Europejskiej eksperci i politycy zgodzili się w jednym: obecny kurs prowadzi do utraty konkurencyjności, wzrostu kosztów energii i osłabienia rolnictwa.
Spór dotyczył jednak nie tylko skutków, ale i przyczyn Zielonego Ładu oraz możliwych rozwiązań.
Krytyka Zielonego Ładu i wizji UE
Uczestnicy debaty podważali logikę i tempo unijnej transformacji klimatycznej. Wskazywano, że Europa traci konkurencyjność wobec Chin i Indii, a jednocześnie zwiększa wymagania wobec własnego przemysłu i rolnictwa.
To się po prostu nie zepnie
ocenił poseł koła Demokracja Bezpośrednia dr Jarosław Sachajko, wskazując na rosnące obciążenia nakładane na rolników przy jednoczesnym ograniczaniu środków finansowych.
Zdaniem panelistów, Zielony Ład – zapoczątkowany w 2019 r. – stał się projektem ideologicznym, którego koszty ponoszą najsłabsi.
Unia Europejska odpowiada za 6–7 proc. globalnych emisji CO₂. Globalnie to nic nie zmieni
argumentowała europosłanka Ewa Zajączkowska-Hernik.
Energetyka: drogo i coraz mniej stabilnie
Uczestnicy debaty zwracają uwagę na chaos w transformacji energetycznej i brak spójnej wizji miksu energetycznego. Podkreślano, że system elektroenergetyczny wymaga stabilnych źródeł i ogromnych inwestycji w sieci przesyłowe.
Żadne pojedyncze źródło nas nie zbawi. Potrzebujemy wymiany podstawy systemu i dywersyfikacji
mówiła Urszula Kuczyńska z Instytutu Sobieskiego.
Krytykowano również rosnące koszty energii jako czynnik uderzający w konkurencyjność gospodarki.
Pieniądze biorą się z pracy, a konkurencyjność z kosztów energii. Jeśli energia drożeje, ludzie tracą pracę
podkreślał dr Sachajko.
ETS i lobbing: biznes czy ideologia?
Paneliści wskazywali na silny wpływ ideologii oraz lobbingu w procesie decyzyjnym w Brukseli. Krytyce poddano system handlu emisjami (ETS), który – zdaniem części uczestników – prowadzi do likwidacji przemysłu w Europie, a nie do realnej redukcji emisji.
Ta polityka nie doprowadziła do dekarbonizacji, tylko do likwidacji przemysłu w Europie
oceniła Zajączkowska-Hernik.
Padły też zarzuty o uznaniowe rozdysponowywanie środków przez Komisję Europejską oraz brak pełnych analiz skutków gospodarczych przy wdrażaniu kolejnych pakietów klimatycznych.
Rolnictwo i bezpieczeństwo surowcowe
Rolnictwo – jak wskazywano – stoi przed widmem upadku z powodu rosnących wymagań środowiskowych i malejącego wsparcia budżetowego. Krytykowano również politykę retencyjną państwa.
Nie da się robić dużo więcej za dużo mniej pieniędzy
mówił dr Sachajko.
W dyskusji pojawił się też wątek utraty samowystarczalności surowcowej i przenoszenia produkcji poza Europę, co – zdaniem panelistów – nie zmniejsza globalnych emisji, a jedynie eksportuje je poza UE.
Bezpieczeństwo energetyczne, bezpieczeństwo surowcowe – to są podstawowe rzeczy dla państwa i dla konkretnego Kowalskiego. Nie można spodziewać się, że coś oparte na braku logiki przyniesie dobre owoce
podkreślił dr Grzegorz Chocian.
Potrzeba bilansu zysków i strat
Choć dominowała krytyka Zielonego Ładu, część uczestników podkreślała, że samo wycofanie się z polityki klimatycznej nie rozwiąże wszystkich problemów.
Wycofanie się z tej polityki nie będzie cudownym rozwiązaniem wszystkich naszych problemów
zaznaczyła Kuczyńska.
Debata pokazała głęboki sceptycyzm wobec obecnego kursu UE, ale też brak jednomyślności co do alternatywy. Wspólnym mianownikiem pozostało jedno: bez taniej i stabilnej energii Europa – zdaniem uczestników – nie odbuduje swojej konkurencyjności.
Debatę poprowadziła dziennikarka Radia Wnet Jaśmina Nowak.
Radio Wnet
Fot. commons.wikimedia.org/Dirk Ingo Franke

