Polityczna destabilizacja wyspy jest bardzo blisko

Premier Micheál Martin powiedział, iż uruchomienie przez szefa brytyjskiego gabinetu Artykułu 16, będzie „lekkomyślne i nieodpowiedzialne”.

Słowa irlandzkiego taoiseacha pojawiły się kiedy, napięcie negocjacyjne na linii Londyn – Bruksela jest wysokie, a politycy z Irlandii Północnej, właściwie oficjalnie żądają uchylenia Protokołu Irlandzkiego. Jest jeszcze jedna ważna sprawa, a dotyczy Postępowej Partii Unionistów (PUP), która wycofała swoje poparcie dla porozumienia wielkopiątkowego. W tej sprawie członkowie PUP mówią, że Porozumienie Wielkopiątkowe, zostało podważone przez umowę brexitową, więc nie mogą dalej, wspierać takiego dokumentu.

Idąc dalej, na wyspie, ale przede wszystkim w Irlandii Północnej, widać już zaostrzenie sporu dyskusji publicznej w zakresie umów brexitowych, a ścierają się obecnie dwa poglądy, więc ten mówiący o pozostawieniu Porozumienia z Belfastu i umowy brexitowej w obecnym kształcie, natomiast druga strona twierdzi, że zarówno Protokół Irlandzki, jak i umowa wyjściowa, powinny być przynajmniej zmienione.

Również politycy z Północy, chociaż część nieoficjalnie, ale sugerują, że ten układ, przestał im odpowiadać, a jak stwierdził lider Demokratycznej Partii Unionistów Jeffrey Donaldson, poparcie dla wcześniejszych regulacji i rozwiązań politycznych, osłabło w Stormont, kiedy PUP, przestało wspierać Porozumienie Wielkopiątkowe. To z kolei może oznaczać, że i inne ciała polityczne, wkrótce deklarować będą podobne posunięcia, co z kolei wprowadzi chaos do irlandzkiej polityki na wyspie i może wywołać powrót do czasów przemocy. Obawy nie są pozbawione podstaw, gdyż pewne grupy działające na wyspie, a chodzi tu o bojówki paramilitarne i określane mianem terrorystycznych, jak np. Nowa IRA, znacznie zwiększyły swoją aktywność i zapowiedziały, że mogą powrócić do swoich wcześniejszych metod walki.

Również Bruksela nie wysyła jednoznacznych i pełnych informacji do Dublina, który żywo interesuje się możliwością odrzucenia Protokołu Irlandzkiego, a premier Martin, wicepremier Varadkar i minister spraw zagranicznych Coveney, spotkali się z unijnymi urzędnikami, by otrzymać od nich rzetelne informacje o zakresie prowadzonych negocjacji, ich postępie i możliwych krokach, jakie mogą być podjęte przez obie strony. Irlandzki gabinet niepokoi kwestia uruchomienia Artykułu 16, bo to, zmieni wiele aspektów życia na wyspie, a jednocześnie może wpłynąć na stosunki polityczne pomiędzy Republiką a Irlandią Północną.

W tej kwestii można swobodnie powiedzieć, że irlandzcy politycy, nie usłyszeli nic nowego, bo strona unijna poinformowała, że negocjacje, wciąż są prowadzone.

W ostatnich dniach słychać też w wypowiedziach unijnych oraz irlandzkich polityków, duże zniecierpliwienie wobec działań, a właściwie braku takich ze strony Wielkiej Brytanii, jak i swoje niezadowolenie wyrażają unijni negocjatorzy, którym zaczyna brakować pomysłów, by zadowolić w jakiś sposób Londyn. Co ważne, o ile niektóre z propozycji UE zostały przyjęte przez stronę brytyjską, to ta, wciąż stawia kolejne żądania i podejmuje próby wymuszenia dodatkowych ustępstw. Na unijnych korytarzach mówi się też, że to zaczyna wyglądać, jak „wymuszenie rozbójnicze”, bo Brytyjczycy, chcą renegocjować całą umowę brexitową, więc zmienić ją, by to oni nadawali ton polityce współpracy z Unią Europejską. Na takie działanie, Unia z całą pewnością się nie zgodzi i jak już zostało powiedziane, prędzej zawiesi stosunki handlowe z Albionem, niż pójdzie na układ, jaki zaproponowany został przez Londyn.

W Republice Irlandii panuje pogląd, że nie może być teraz mowy o utwardzeniu stanowisk, a rozmowy powinny być prowadzone, by w efekcie, przyniosły rozwiązanie, które zabezpieczy również interesy Irlandii. Jak dowiadujemy się z kręgów rządowych, „wprowadzenie Artykułu 16, będzie bardzo poważnym problemem”, bo zmieni całkowicie stosunki sąsiedzkie na wyspie, a jednocześnie zmieni się wydźwięk handlowy i polityczny wyspiarskiej koegzystencji. Irlandzki gabinet wyraził zdanie, iż należy dołożyć wszelkich starań, aby udało się osiągnąć kompromis, bo na działania ostateczne, zawsze jest czas. Premier Martin ma również nadzieję, że górę nad emocjami weźmie rozsądek, więc politycy obu stron, będą mogli się porozumieć, chociaż droga do tego jest kręta.

Bogdan Feręc

Źr: Politico.eu/Reuters/Independent

Polska-IE: © MATERIAŁ CHRONIONY PRAWEM AUTORSKIM
Sklepy chciały wcze
Posłanka skrytykowa
EnglishIrishPolishRussian
EnglishIrishPolishRussian